Podziękowanie

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2408 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_img_3432.jpg Szanowni Państwo,

W dniu 16 listopada 2014r.  wyborcy Miasta i Gminy Pasłęk zadecydowali, kto będzie zarządzał kolejną kadencję naszym samorządem. Z woli wyborców na stanowisku pozostał Wiesław Śniecikowski otrzymując 53,7% ważnych głosów.  W walce o fotel burmistrza Pasłęka dwa wyborcze komitety opozycyjne: KWW Krzysztofa Kopańskiego i KWW Janusza Otręby zebrały łącznie 46,3% głosów. Świadczy to  o tym, że niemal co drugi wyborca jest niezadowolony z rządów burmistrza Śniecikowskiego. Zaledwie 484 głosów zabrakło do drugiej tury wyborów na burmistrza, co średnio daje 32 głosy poparcia opozycji na każdy okręg.

Takiego wyniku nie odnotowano od wielu, wielu lat.

W stosunku do poprzednich wyborów w 2010r., kiedy startowałem sam zebrałem 36,2% głosów wyborców. Obecnie indywidulanie głosowało na mnie 24,8% i oczywiście w tym zakresie wynik jest słabszy. Janusz Otręba otrzymał 21,5% głosów.

Nie otrzymałem również mandatu radnego z okręgu nr 9, z którego startowałem, co właściwie jest zgodne z moją opinią, że dwie kadencje wystarczą. Wyborcy tym samym dali szanse kolejnemu kandydatowi, który chce pracować dla samorządu, a nie tylko brać diety.

Niestety, większość kandydatów na radnych, a potem radnych nie ma pojęcia o swojej roli w samorządzie, a głównie o obowiązku tworzenia dobrego prawa i kontroli oraz nadzoru nad działalnością burmistrza. Już wkrótce przekonamy się jak i czy nowo wybrani radni potrafią pracować na rzecz naszej społeczności, i po tym będziemy oceniać ich pracę w przyszłości.

Wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach i udzielili mi poparcia oraz kandydatom z mojego komitetu wyborczego składam serdeczne podziękowanie za  okazane zaufanie i wiarę w możliwości dokonania zmian na lepsze.

Szczególne podziękowania kieruję do swoich koleżanek i kolegów kandydujących na radnych oraz osób i grup wsparcia, którzy wykazali ogromne zaangażowanie w czasie trwania kampanii wyborczej.

Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam.

Likwidacja Straży Miejskiej, nowe inwestycje i miejsca pracy, obniżka pensji burmistrza i diet radnych ... - program wyborczy Krzysztofa Kopańskiego

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2492 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_krzysztof_foto_001.jpgKandydat bezpartyjny, doktor nauk rolniczych, rzeczoznawca majątkowy, dyplomowany bankowiec, doradca finansowy i agent ubezpieczeniowy. Przez wiele lat adiunkt w instytucie naukowym, starszy inspektor ARiMR  zastępca dyrektora oddziału ZUS ds. dochodów i dyrektor banku oraz wykładowca przedmiotów z zakresu gospodarki przestrzennej i finansów na uczelni katolickiej z siedzibą w Warszawie. Radny dwóch ostatnich kadencji, członek Komisji Budżetu i Rozwoju Gminy. Od 17 lat właściciel firmy zajmującej się obrotem i wyceną nieruchomości, biegły Sądu Okręgowego w Elblągu, doradca finansowy.

 

LISTA NR 17

Komitet Wyborczy Wyborców

KRZYSZTOFA KOPAŃSKIEGO

Szanowni Państwo,

     Minęły kolejne cztery lata rządów dotychczasowego burmistrza i radnych ze Stowarzyszenia „Pasłęczanie”. Niestety, to okres bezpowrotnie stracony dla miasta i gminy Pasłęk na rozwój, pozyskanie funduszy unijnych i zmniejszenie bezrobocia. Nasza społeczność ubożeje, wyludnia się wyjeżdżając za chlebem, a więzi rodzinne stają się coraz słabsze.

     Władza w pogoni za tanim poklaskiem robi dwie drogi na krzyż w roku wyborczym i jeden ogromny plac zabaw. Tymczasem miasto nie znalazło miejsca dla 33  dzieci przedszkolnych, a kolejne firmy wyprowadzają się z Pasłęka nie znajdując w nim możliwości rozwoju.

    Podejmując decyzję o wyborze nowej Rady Miejskiej w Pasłęku i nowego burmistrza Pasłęka musicie Państwo wiedzieć o następujących sprawach:

  1. zatrudnianie emerytów w Urzędzie Miejskim w Pasłęku m.in. dyrektor MOSiR wziął odprawę kilkadziesiąt tysięcy złotych, po czym wrócił za kilka tygodni na zajmowane stanowisko,
  2. inwestycyjne buble wynikające z braku nadzoru urzędników nad wykonawcą m.in. zawalony mur obronny w 2011r, przeciekający dach Gimnazjum nr 1, wiejska świetlica w Mariance, budynek socjalny w Anglitach
  3. nietrafione inwestycje m.in. baza przeładunkowa odpadów w Robitach zbudowana za 6,6 mln zł i oddana do spółki jako aport za jeden nic nieznaczący w niej głos,
  4. wielomiesięczne ukrywanie pod opinią publiczną kontrowersyjnych inwestycji np. kurzej fermy, elektrowni wiatrowych, fabryki sadzy, czego efektem jest to, że niektóre z postępowań w sprawie wydania zgody wciąż trwają, a lokalna społeczność nie chce się na nie zgodzić lub chce uwzględnienia jej uwag,
  5. zniszczenie jedynego placu zgromadzeń dla imprez masowych na plac zabaw i rekreacji oraz wydatkowanie na ten cel ponad 2,6 mln zł z własnych środków, w tym z kredytu,

Ocena burmistrza Śniecikowskiego aktualnie jest taka, że lubi przecinać, nagradzać, wręczać, prezentować.. - wywiad ze Zbigniewem Przybyszem prezesem firmy KRAM Polska S.A.

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2886 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_img_3563.jpg

Halina Juran (redaktor portalu epaslek.pl):  Firma „Kram” Polska to firma, która jest czołowym producentem opakowań w Polsce. Wiem, że zakłady produkcyjne zlokalizowane są m.in. w Dzierzgoniu i Ostrowcu Świętokrzyskim.  Dlaczego zdecydował się Pan zlokalizować centrum logistyczne właśnie w Pasłęku?

Zbigniew Przybysz: Ponieważ funkcjonujemy tutaj od 1999 roku miałem nadzieję, że lokalizacja firmy ma istotne znaczenie, ale akurat w naszej działalności to niekoniecznie, bo jesteśmy firmą z branży tzw. niszowej i nie ma większego problemu, gdzie będzie ona zlokalizowana. Nie żałuję tej decyzji. Okazała się ona trafna. Znakomita kadra, znakomici ludzie, którzy tutaj pracują z nami i naprawdę dobre miejsce. Uważam, że blisko szlaków komunikacyjnych E 7 to jest to.

Jak układała się dotychczas Pana współpraca z lokalnymi władzami?

Zbigniew Przybysz: Nie mogę narzekać. Wszystkie nasze sprawy,  które załatwialiśmy w urzędzie były załatwiane w sposób poprawny i dobry. Nie mogę powiedzieć, że coś w nadzwyczajnym tempie robiliśmy, ani, że coś było opóźniane. Mogę tylko powiedzieć, że raz rzeczywiście sam burmistrz Śniecikowski pomógł nam w Rejonie Dróg Powiatowych w sprawie usunięcia drzewa.  Jak  przyjechaliśmy tutaj w 1999r. i mieliśmy zamiar inwestować duże pieniądze   10 milionów zł ( wszystko z kredytów) zwróciliśmy się do władz Pasłęka ( burmistrzem był p. Romanowski, który zresztą mówił, że są programy wspierające inwestycje) z prośbą o zaniechanie pobierania podatku od nieruchomości na czas realizacji inwestycji. Realizację inwestycji założyliśmy na rok i uzasadnialiśmy, że to będą nowe miejsca pracy, zainwestujemy około 10 mln zł. Trudno inwestować i jeszcze płacić podatki lokalne z kredytów. Tak mi się wydawało, że powinniśmy na ten  okres do uruchomenia produkcji około 6 miesięcy być zwolnieni, bo tylko o taki okres nam chodziło i otrzymaliśmy słowne zapewnienie, że jeśli ta inwestycja będzie,  to ulgę taką otrzymamy. Niestety, nie otrzymaliśmy. W czerwcu 2000 roku komornik zajął nam rachunek bankowy za niezapłacony podatek od nieruchomości. Inwestowaliśmy, ulgi nie otrzymaliśmy. Taka była historia współpracy z lokalnymi władzami. Władze lokalne nam ani nie przeszkadzają, ani nie pomagają , jeśli tak to robią – to, po co są powołane?

Czy Pana zdaniem władze Pasłęka właściwie dbają o przedsiębiorców i stwarzają odpowiedni klimat do ich rozwoju?

Zbigniew Przybysz: Według mnie nie. Rozmowy z kilkoma przedsiębiorcami, którzy funkcjonują,  bądź funkcjonowali skłaniają mnie do stwierdzenia, że burmistrz raczej zajmuje się administrowaniem tym co jest, natomiast w żaden sposób nie wspomaganiem przedsiębiorstw.  Mogę podać kilka przykładów z naszego podwórka. Od dawna mówiliśmy, że chcemy inwestować w Pasłęku i tutaj między nami, między centrum logistycznym a zakładem produkcyjnym jest działka, która należy do pana, który kiedyś ją kupił i tak naprawdę pozwala na niszczenie tego obiektu, jednocześnie nie płacił i nie płaci podatków do kasy gminy. Walczyliśmy dosyć długo o to by po pierwsze odzyskać podatki, które ta osoba winna jest gminie Pasłęk i do dnia dzisiejszego nie ma skutków działań urzędu, bo to urząd powinien zabiegać o to, by te podatki jak najszybciej dotarły do kasy gminy. Oczywiście można to zrzucać na różnego rodzaju instytucje; urząd skarbowy czy inne, natomiast pytanie jest ile lat ta władza się temu przyglądała i jak długo będzie się temu przyglądała nadal? Z tego co wiem, po jakichś bataliach w grudniu b.r. ma się odbyć pierwsza licytacja wspomnianego obiektu i czy zostanie zakończona sukcesem, tego nie potrafię powiedzieć.

100 osób może stracić pracę w Pasłęku. Powód? Nowa, kontrowersyjna inwestycja

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3518 odsłon.

bezrobocie.jpgSą inwestycje, które  cieszą, ale są też inwestycje, które okolicznych mieszkańców drażnią i powodują co najmniej ból głowy. Do tych drugich należy zaliczyć planowaną inwestycję przez firmę Wipasz S.A.

Przypomnieć należy, że już w czerwcu 2010r. firma złożyła wniosek na wybudowanie 20 kurników o powierzchni łącznej 50.000 m2 i obsadzie 800.000 sztuk w jednym tylko cyklu produkcyjnym (rocznie 6-7 cykli ). Poruszałem tę sprawę na swoim blogu (http://krzysztofkopanski.pl/component/content/article/37-samorzd-miejski/176-piej-kury-piej-nie-majkurnika-czy-burmistrz-niecikowski-zda-pierwsz-poprawk-z-decyzji-rodowiskowej.html )

Władze przed wyborami samorządowymi 2010 ukrywały temat śmierdzącej inwestycji. Dopiero po wyborach inwestycja wyszła na jaw. Wydana wówczas przez burmistrza Śniecikowskiego decyzja środowiskowa została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu, które z uwagi na rażące błędy ostatecznie ją uchyliło. Burmistrz zmuszony został przeprowadzić ponowne postępowanie i wydać nową decyzję. Jednak inwestor wycofał wniosek i temat został zamknięty.

Jak się okazało, nie na długo. Firma Wipasz SA ponowiła wniosek i procedura ruszyła od nowa. Tym razem burmistrz postanowił „obciążyć” odpowiedzialnością radnych. Zdecydowano się specjalnie opracować plan zagospodarowania przestrzennego dla wsi Krosno i Sakówko, aby uniknąć szczegółowej procedury uzyskiwania zgód od wszystkich instytucji akceptujących i mogących mieć istotny wpływ dla tego przedsięwzięcia.

Projekt planu objął swoim zasięgiem blisko 100 ha tj. tereny we wsi Krosno k. Pasłęka (vis a vis firmy Wipasz) biegnące wzdłuż trasy S7 praktycznie, aż po  wieś Sakówko. Okazało się również, że wbrew woli właścicieli włączono do planu grunty prywatne, co dodatkowo stanowi kość niezgody. Właściciele chcą mieć dalej grunty rolne,  a nie grunty pod zabudowę produkcyjno-usługową.

I wydawać by się mogło, że inwestor ma już jasno sprecyzowany cel. Jednak na tydzień przez zaplanowaną publiczną, wrześniową debatą na temat nowego planu, firma wnioskodawca zmieniła ponownie scenariusz inwestycji. Ma powstać Instytut Badań i Innowacji Żywieniowych. Do tego celu powstanie kurnik 5000m2 i tuczarnia trzody chlewnej 6000m2 wraz z zapleczem badawczym. W obiektach prowadzona byłaby eksperymentalna hodowla zwierząt w zakresie ich żywienia. W projekcie nie ujęto parkingu, który jest obecnie wykorzystywany przez rolników dostarczających zboże do skupu. Pojawił się również list intencyjny JM Rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a trzeba przypomnieć, że 4 lata temu uczelnia nie chciała nawet opiniować inwestycji.

Burmistrz Śniecikowski prosi o posiłki, czyli partyjne wsparcie premier Ewy Kopacz z "hańbą" tle

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2342 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_urna.jpgJuż w piątek 24 października, podczas sesji Rady Miejskiej w Pasłęku burmistrz W. Śniecikowski poinformował, że w poniedziałek 27 października przybędzie do Pasłęka premier Ewa Kopacz. Choć oficjalnie organizatorem spotkania był marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas, to nie ulega wątpliwości, że umiejscowienie jego w Pasłęku wiąże się bezpośrednio ze wsparciem partii Platforma Obywatelska, dla jej członka i kandydata na burmistrza W. Śniecikowskiego. Nie jest też tajemnicą, że wcześniej władze miasta czyniły kroki o wizytę w Pasłęku na najwyższym szczeblu przy okazji „otwarcia” placu zabaw przy ul. Jagiełły, jednak scenariusz nie doszedł do skutku.

Tym razem zaproszenie ze strony p. premier zostało przyjęte. Spotkanie miało charakter zamknięty (wstęp za zaproszeniami) i zostali na niego zaproszeni przedsiębiorcy, którzy przybyli bardzo nielicznie. Przybyli za to goście, nie tyle członkowie Platformy Obywatelskiej, co jej sympatycy, peeselowcy i oddani ludzie burmistrza. Nie bardzo wiem: kto i dlaczego „spędził” paru młodych ludzi, którzy robili za tłum, ale przecież nie można mieć o to do nich pretensji. W końcu urwać się z lekcji, by brać udział w historycznym spotkaniu, jest w „porzo”.

Spotkanie na wstępie zostało przerwane przez głośne okrzyki p. Małgorzaty Królak, która wołając „Pamiętamy Smoleńsk, hańba” wyrażała swoją dezaprobatę dla działań rządu RP, w tym także dla obecnej p. premier, ówczesnej minister zdrowia w sprawie wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej. Temat tej bolesnej tragedii narodowej wciąż dzieli nasze społeczeństwo w ocenie przyczyn katastrofy i form upamiętnienia ofiar. Premier Ewa Kopacz odnosząc się do wypowiedzianych słów stwierdziła, że nikt bardziej jak ona jako lekarz-patolog na własnej skórze nie doświadczyła tylu szokujących przeżyć podczas wizyty w tamtym czasie w Moskwie.