Czy sołtys może być radnym gminy? Kto dobrowolnie zrzeknie się jednej funkcji i diety?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 5934 odsłon.

sotys.jpgOstatnie wybory samorządowe pokazały, że pełniona funkcja sołtysa sprzyja jednoczesnemu wyborowi  na radnego. W wyniku samorządowych wyborów 2014 do Rady Miejskiej w Pasłęku dostali się następujący sołtysi: Zbigniew Cieśla – sołtys Aniołowa, Tadeusz Jedlikowski – sołtys Robit, Witold Stabrowski – sołtys Marzewa, Piotr Wojciechowski – sołtys Drulit.  A zatem aż 4 okręgi wyborcze z 6 okręgów tzw. „wiejskich” zostały obsadzone przez radnych, którzy równocześnie są sołtysami.

Powstaje pytanie; czy to dobrze, czy źle i czy jest to zgodne z prawem?

Na początku wyjaśnić należy, że sołtys stanowi w istocie organ wykonawczy jednostki pomocniczej gminy. Jest dysponentem funduszu sołeckiego (quasi budżetu) i w jego ramach realizuje swoje zadania, podobnie resztą do  budżetu gminnego tyle, że w mikroskali.  Jednocześnie sołtys musi bezpośrednio współpracować z burmistrzem w ramach wspólnych zadań.

Z kolei radny sprawuje funkcje kontrolne nad wykonywaniem budżetu, prac burmistrza i stanowi reprezentację władzy ustawodawczej tworząc prawo miejscowe.

Już tylko zestawienie podstawowych obowiązków sołtysa i radnego kłóci się z konstytucyjną zasadą  trójpodziału władzy na władzę: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.

Okazuje się, że choć logika podpowiada zakaz łączenia powyższych funkcji, to ustawa o samorządzie gminnym wcale takiego zakazu nie wprowadza. A co nie jest zakazane, jest dozwolone. Koniec. Kropka.

Nic bardziej mylnego. Temat jest bardzo aktualny, szczególnie teraz, gdy rozważa się zmiany w Kodeksie wyborczym.

Znów czekają nas wybory! Radny rezygnuje z mandatu

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2399 odsłon.

wybory 2.jpgPisemne zrzeczenie się mandatu radnego  Rady Miejskiej w Pasłęku złożył   radny Mirosław Stefanowicz. Jego decyzja została podyktowana kolizją w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą na własny rachunek, która nie może być wykonywana z wykorzystaniem mienia komunalnego.

Przypomnieć należy, że p. Mirosław Stefanowicz o stanowisko radnego starał się przez kilka kampanii wyborczych, jednak bez powodzenia. Tym razem, gdy udało mu się dostać, zmuszony jest zrezygnować z powodów naruszenia przepisów Kodeksu  wyborczego.

W przypadku niezłożenia dobrowolnie mandatu w terminie 3 miesięcy od daty ślubowania, Rada Miejska w Pasłęku musiałaby podjąć uchwałę o wygaśnięciu mandatu. Pan radny ubiegł więc radę i sam honorowo złożył mandat.

Teraz komisarz wyborczy w drodze postanowienia  (co jest spodziewane na najbliższy poniedziałek) wyda decyzję o wygaśnięciu mandatu. Postanowienie zostanie doręczone zainteresowanemu, wojewodzie oraz przewodniczącemu rady.

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosi również termin wyborów uzupełniających do Rady Miejskiej  w Pasłęku w okręgu wyborczym nr 9. Okręg nr 9 obejmuje następujące ulice: Buczka, Chopina, Czarnieckiego, Długa, Elbląska, Generała Andersa, Jaśminowa, Juliana Tuwima, Kochanowskiego, Kraszewskiego, Kresowa, Krzywa, Kusocińskiego, Kwiatowa, Lanca, Lwowska, Nowowiejskiego, Paderewskiego, Rataja,   Sprzymierzonych, Sybiraków, Topolowa, Traugutta, Widokowa, Wileńska, Wiosenna, Wschodnia, Zawiszy Czarnego. Głosowanie odbędzie się, jak zawsze w Szkole Podstawowej nr 2 w Pasłęku.

Życzenia świąteczne i noworoczne

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1750 odsłon.

wita 2014.jpgPełnych radości Świąt

Bożego  Narodzenia,

niezapomnianej Wigilii

i pomyślności w Nowym Roku

                                            życzy 

                                  Krzysztof Kopański

Czy burmistrz musi "dorabiać na boku" do swojej pensji? A jeśli już, to czy powinien?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2450 odsłon.

uczelnia.jpgJednym z pierwszych obowiązków Rady Miejskiej po zaprzysiężeniu jest ustalenie wynagrodzenia Burmistrza Pasłęka. Obecni radni prawem powielaczowym ( identyczne w kadencji 2010-2014) ustalili to wynagrodzenie brutto na poziomie 11.040 zł, na które składają się wynagrodzenie zasadnicze to 5.700zł,  dodatek funkcyjny 1.900 zł, 20% dodatek za wieloletnią pracę 1.140zł i dodatek specjalny w wysokości 30% łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego 2.280 zł. Do tego dochodzą jeszcze „przywileje budżetówki” nagrody jubileuszowe od 75% do 400% wynagrodzenia miesięcznego w zależności od stażu pracy  oraz jednorazowa odprawa wysokości 2-6-miesięcznego wynagrodzenia w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy

Dla porównania obecnie maksymalne uposażenie brutto burmistrza, wójta wynosi 12.540 zł. Takie uposażenie zainkasuje burmistrz Morąga. Jednak prezydent Elbląga Witold Wróblewski zarobi brutto „tylko” 12.030 zł, czyli dokładnie tyle, ile jego poprzednik Jerzy Wilk.

Z kolei burmistrz Bartoszyc otrzyma wynagrodzenie brutto w wysokości 7.600 zł, a jego odpowiednik w Braniewie  - 8.111 zł. W kadencji 2006-2010 pensja burmistrza wynosiła 8.793,50 zł brutto i w mojej ocenie była na nasze miejsko-gminne warunki wystarczająca.

Prześciganie się w windowaniu zarobków samorządowców jest dalece nierozsądne i ma tylko jeden cel „skok na kasę”, a niestety nie zawsze idzie w parze z kondycją finansową samorządu i umiejętnościami włodarza. Czasami żenujące jest to, że Polska prowincjonalna, chce równać się Polską wielkomiejską, jej stanem i możliwościami, a już na pewno z zarobkami. To trochę tak, jak w  powiedzeniu Kazimierza Pawlaka – bohatera komedii Nie ma mocnych..  Ot, zobaczyła żaba, jak konie kują, i sama nogi podstawia.

Burmistrz Wiesław Śniecikowski w 2013r.  zarobił z tytułu pełnionej funkcji blisko 146 tys. zł. Dodatkowo pracuje jako adiunkt na Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej  w Elblągu i zarabia ok. 36 tys. zł. Prawa autorskie to 1.117 zł i dopłaty obszarowe do produkcji rolnej z ARMiR  to 984 zł.

Powstaje pytanie: czy burmistrz powinien dorabiać? Czy w ogóle ma na to czas. Z własnego doświadczenia wiem, że praca na uczelni to ogromne obciążenie. Przygotowywanie wykładów, ćwiczeń, konsultacje, kolokwia, sprawdzanie prac, praca promotorska, sesje egzaminacyjne, prowadzenie dokumentacji. A gdzie rozwój własny, jako naukowca. Publikacje, odczyty? Jak to wszystko pogodzić, skoro zwykło się uważać, że burmistrz pracuje 24 godziny na dobę. Z pewnością cierpi na tym etat podstawowy i dodatkowy, o rodzinie już nie wspomnę.  Dziś nie da się pracować tylko na studiach wieczorowych, dla zaocznych. Nikt z koleżeństwa i władz uczelni nie godzi się na takie rozwiązanie na dłuższą metę. Należy również udzielać się na studiach dziennych. Studenci przyjeżdżają na konsultacje w ciągu tygodnia i trzeba być dyspozycyjnym. Tego żaden mądry dziekan wydziału naukowcowi nie odpuści.

Tak naprawdę zastawiam się,  czy burmistrz nie powinien poprosić Radę o zgodę na  dodatkowe zatrudnienie.

Pasłęk udowadnia, że potrzebuje sołtysa, nie burmistrza, czyli powyborcze podsumowanie czas zacząć

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3025 odsłon.

korupcja wyborcza.jpgMija prawie miesiąc od 16 listopada, kiedy to wybieraliśmy spośród naszej społeczności reprezentantów na radnych do Rady Miejskiej w Pasłęku, Rady Powiatu w Elblągu oraz radnych Sejmiku  Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Oprócz tego główną „konkurencją wyborczą” był wyścig o stanowisko Burmistrza Pasłęka.

Od blisko czterech tygodni wiemy komu przypadły funkcje i stanowiska w nowych strukturach samorządowych. Pora więc na podsumowania i wyciąganie wniosków na przyszłość.

Kampania wyborcza, jak zwykle w Pasłęku była niemerytoryczna. Burmistrz Śniecikowski uciekał skutecznie od publicznej debaty nad problematyką naszego miasta i gminy.  Nie odważył się „zetrzeć” w kontrkandydatami w publicznej debacie, jak to miało miejsce w demokratycznych miastach, czy gminach. Wolał biegać po wsiach, czy prowadzić spotkania w wiejskich świetlicach wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję jako urzędującego burmistrza. Padały kolejne obietnice wnoszenia wiat biesiadnych i placów zabaw. Nikt nie zadawał „trudnych” pytań o rosnące zadłużenie, o zaległe wielomilionowe podatki,  finansowe przekręty w spółce podległej burmistrzowi,  nietrafione wielomilionowe inwestycje, nepotyzm w zatrudnianiu pracowników na stanowiska urzędnicze, czy w końcu o rosnące bezrobocie.  Bo po co? Jest  dobrze? Po prostu high life !

Chcecie igrzysk? Macie. Będą wiaty, będzie kiełbasa, będzie zespół, będzie zabawa i będzie się działo.  Chcecie chleba? Macie MOPS. Dam zasiłek, prace interwencyjne. A roboty trzeba sobie szukać. Jest kryzys.

Takie przesłanie płynie z kampanii wyborczej naszego burmistrza.