Łapanka na wiceburmistrza i ...totalna kompromitacja

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3108 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_ogoszenie_wiceburmistrz_001.jpgBurmistrz Wiesław Śniecikowski od blisko dwóch lat szuka bez powodzenia osoby na stanowisko wiceburmistrza. Dlaczego nikt z osób, które mogły wchodzić w grę, nie chce tego stanowiska? Ano, problem tkwi w samym burmistrzu Śniecikowskim  i jego charakterze.

Tu sięgnijmy do faktów, bo jak mawia klasyk, z faktami się nie dyskutuje.

Wiele, wiele miesięcy temu burmistrz złożył propozycję objęcia stanowiska wiceburmistrza panu S., osoba powszechnie znana, na stanowisku i dorobku zawodowym, była nawet chętna, ale… do sprawy włączyła się żona zainteresowanego. I wylała przysłowiowy kubeł zimnej wody,  oświadczając…. On będzie medale i puchary wręczał, a ty będziesz za niego tyrał. Co to, to nie.  I sprawa została załatwiona odmownie.

Burmistrz uwielbia wręczać puchary i pucharki różnej maści przy każdej okazji. Każda niemal  sesja Rady Miejskiej zaczyna się o wręczania pucharków, statuetek, i nagród wszelakiej maści. A  przecież radni przychodzą, aby stanowić prawo miejscowe, a nie na szkolną akademię. Jest w tym coś groteskowego i małomiasteczkowego. Poza tym należy przypomnieć, że burmistrz nie wykłada na nie własnych pieniędzy, ale wydaje pieniądze budżetowe, które przyznała mu Rada Miejska na funkcjonowanie urzędu, gdy on tymczasem urządza niektóre śmieszne konkursy, aby się tylko pokazać. I spraszać ludzi, spraszać jak najwięcej, by się kłaniali, by dziękowali. A przecież nikt mu nie każe tego robić.

Na sesji nadzwyczajnej przewodniczący Rady E.Skalij utyskiwał nad ciężkim losem burmistrza, który w weekendy „musi” biegać na imprezy, bo go zapraszają (a spróbowaliby nie zaprosić ), bo musi wręczać pucharki (ale przecież  on to uwielbia), bo grilluje (tu mówiąc szczerze nie chce, ale wciąż uważa, że musi). I tak koło się zamyka.

Burmistrz Śniecikowski musi też znaleźć czas na dodatkowy etat, albowiem pracuje jako adiunkt na Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej  w Elblągu i zarabia ok. 28tys.zł. Ktoś powie, że widocznie ma jednak wolny czas, skoro pracuje w gminie i jeszcze dorabia w Elblągu.

Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Pasłęku o sytuacji w Urzędzie Miejskim już czwartek o 14.

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1931 odsłon.

1-p1060724-640x260.jpgZgodnie ze złożonym wnioskiem naszego Klubu Radnych "PASŁĘK RAZEM" w najbliższy czwartek tj. 12 maja 2016r.  o godz. 14 odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Pasłęku w sprawie sytuacji w Urzędzie Miejskim w Pasłęku.

Porządek obrad będzie następujący:

Porządek obrad 

&11.      Otwarcie obrad

$12.      Stwierdzenie prawomocności obrad

$13.      Wybór sekretarza obrad

$14.      Przyjęcie porządku obrad

$15.      Przedłożenie przez burmistrza Wiesława Śniecikowskiego szczegółowego sprawozdania ze swoich działań i powodów, które zadecydowały o zmianach w funkcjonowaniu Urzędu Miejskiego w Pasłęku ze szczególnym uwzględnieniem skutków finansowych dla budżetu Gminy

$16.      Zapytania radnych w temacie objętym posiedzeniem

$17.      Podjęcie uchwały wyrażającej zaniepokojenie sytuacją pracy Urzędu i zobowiązanie Burmistrza do opracowania programu oszczędnościowego

$18.      Zamknięcie posiedzenia

Opozycja żąda Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w związku z sytuacją w Urzędzie Miejskim w Pasłęku

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1785 odsłon.

 

1-p1060724-640x260.jpgW dniu dzisiejszym o godz. 8 rano w imieniu Klubu Radnych "Pasłęk Razem" złożyłem wniosek o zwołanie Nadzwycznej Sesji Rady Miejskiej w Pasłęku. Burmistrz od dawna pomija Radę i dokonuje zmian bez porozumienia z radnymi. A gdy brakuje pieniędzy, wówczas  prosi Radę  np. pod preteksem wymiany żarówek. Brnie w absrudy i totalne kompromitacje.

Burmistrz Pasłęka w pierwszej kolejności dokonał zmian w Regulaminie Straży Miejskiej w Pasłęku i w ramach oszczędności jej redukcji do dwóch etatów. Reorganizacja została wprowadzona Zarządzeniem nr 33/16 z dnia 29 marca 2016r.

Burmistrz w sprawozdaniu z prac wygłoszonym  na sesji Rady Miejskiej w dniu 22 kwietnia 2016r..w ogóle o tym, jakże istotnym fakcie, nie wspomniał. Nie określił konkretnie, jakie  oszczędności budżetowe będą z tego tytułu.

Po raz kolejny bez informowania Rady burmistrz dokonał zmiany regulaminu organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Pasłęku Zarządzeniem nr 55/16,  tuż przed majowym weekendem tj. 29 kwietnia 2016roku  i utworzył stanowisko zastępcy burmistrza. Nie zabiegał od Rady Miejskiej,  z jakich środków sfinansuje etat zastępcy.

Z dniem 1 maja 2016 roku w błyskawicznym tempie na stanowisko zastępcy burmistrza został powołany Henryk Żukowski, choć nie spełniał podstawowego wymogu, a mianowicie posiadania wyższego wykształcenia.

Z kolei w dniu 5 maja 2016r.  burmistrz odwołał Henryka Żukowskiego ze stanowiska swojego zastępcy z uwagi na brak wykształcenia, ale przyjął od razu na stanowisko asystenta powierzając mu ten sam zakres obowiązków.

Na marginesie należy dodać, że błędny ruch burmistrza będzie nas podatników dodatkowo  kosztować, albowiem muszą odbyć się nowe wybory radnego w miejsce Pana Żukowskiego.

Taka bezmyślna karuzela ze stanowiskami świadczy o nieznajomości prawa i naraża piastowany urząd burmistrza na śmieszność.

Straż Miejska w Pasłęku zredukowana. O kilka lat za późno

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2405 odsłon.

straz-miejska-paslek.jpg  Kiedy od kilku lat osobiście poruszałem temat niefektywnej pracy Straży Miejskiej w Pasłęku, to  burmistrz Śniecikowski tylko się uśmiechał i nic z tym nie robił.

Strażnicy pilnowali bardziej samego urzędu, burmistrza i sprawdzali karty wędkarskie na Zakrzewku. Ręcznie sterowanie przez władzę tym organem było od zawsze. Obywatele wiecznie skarżyli mi się na brak reakcji ze strony określonych strażników.

A ileż było kadzenia, chwalenia i takim tam peanów. Wypisz, wywaluj jak wyjęte kadry z filmu "Miś".

Cóż się takiego stało, że dziś burmistrz zwalnia 3 strażników, a pozostawia 2 z pięcioosobowego składu? Jeżeli raptem burmistrz mówi o ekonomii, to gdzie był przez wszystkie swoje kadencje, kiedy bronił tej formacji i wskazywał, że jest efektywna i konieczna.

Kilka lat temu opisywałem na moim blogu szczegółowo warunki pracy naszych strażników. Twierdziłem i dalej twierdzę, że w warunakch pasłęckich, to formacja bez przyszłości. W przeprowadzonej wówczas sondzie negatywne opinie o pracy pasłęckiej Straży Miejskiej wyraziło 55% głosujących, przy czym aż 40% chciało jej likwidacji, a 15% żle oceniło jej pracę. Pozytywnie o pracy naszych strażników wyraziło się 43 % głosujących, z czego 36% oceniło ją średnio,  a 7% - dobrze. Około 2%  nie miało w tej sprawie zdania.  Dziś, po latach zdania na temat większości strażników są jeszcze bardziej negatywne, a opinie nie nadają się do cytowania.

Najpierw były dwa samochody, choć wystarczył nawet jeden, gdyż nie było komu jeżdzić i pełnić służbę. Były rowery. Były, ale nie doczekaliśmy się jeżdżących na nich strażników. Jeden za gruby, drugi na mały, a kolejny ma przeciwwskazania lekarskie, by jeżdzić rowerem. Ot, cała prawda. Tymczasem zakupione rowery gdzieś rdzewieją.

Ale najbardziej rozbrające są absencje naszych strażników w pracy. Podam je na przykładzie kilku lat (2010-2014).

Nie ma wody na cmentarzu komunalnym w Pasłęku

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2390 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam03072.jpgOd lat w Pasłęku pojawia się ten sam problem, a mianowicie brak wody na cmentarzu komunalnym. Temat pojawia się dwukrotnie. Raz na wiosnę i po raz drugi późną jesienią i jest bezpośrednio związany z niskimi temperaturami mogącymi powodować przemarzanie sieci.

Niestety, zamykanie dopływu wody zawsze następuje w tzw.  nie w porę. Z ostrożności graniczącą z przesadą dopływ wody zamyka się zbyt wcześnie jesienią i ponownie otwiera po zimie zbyt późno wiosną nie zwracając uwagi na panujące faktycznie temperatury.

Jesienią, gdy wszyscy sprzątamy groby najbliższych przed dniem 1 Listopada, często w kranach jest sucho i musimy z butelkami i baniakami wędrować na cmentarz, by posprzątać nagrobki i podlać kwiaty.

My miejscowi jesteśmy już do tego przyzwyczajeni. Gorzej mają przyjezdni, którzy na taką ewentualność nie są przygotowani. Są rozczarowani i zirytowani zastaną sytuacją.

Zaledwie tydzień temu przeżywaliśmy Święta Wielkanocne. Utartym zwyczajem jest również przed tymi świętami pozimowe sprzątanie grobów. W tym czasie  ustawia się sztuczne stroiki i sadzi żywe kwiaty. I tu ponownie odwiedzający groby najbliższych zmuszeni byli  przyjeżdżać z baniakiem wody. Najgorzej mają ci którzy wędrują na cmentarz pieszo, a to przecież blisko 4 kilometry z Pasłęka i w dodatku z dużym ciężarem wody z torbie.