Kolejna przegrana w sądzie. Jerzy Przedpełski i redakcja Głos Pasłęka muszą zdjąć artykuł z publikacji, przeprosić i zapłacić na cel społeczny

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 4234 odsłon.

obraz sprawiedliwośćSąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny

po rozpoznaniu w dniu 11 października 2018 r. w Elblągu na rozprawie 

sprawy z wniosku Krzysztofa Kopańskiego z udziałem Jerzego Przedpełskiego i Jadwigii Zając-Przedpełskiej 

postanawia

1. zakazać uczestnikom  Jerzemu Przedpełskiemu i Jadwidze Zając - Przedpełskiej  rozpowszechniania informacji zawartych w artykule z dnia 10 października 2018r. zatytułowanym "Jak radny K. mieszkanie od emeryta kupował?" sugerujących, że kandydat na Burmistrza Pasłęka Pan Krzysztof Kopański jest osobą nieuczciwą oraz żerującą na ludzkiej krzywdzie;

2. nakazać przepadek materiału wyborczego -artykułu z dnia 10 października 2018r. zatytułowanego "Jak radny K. mieszkanie od emeryta kupował?" poprzez nakazanie uczestnikom jego usunięcie ze strony wydania internetowego www.glospasleka.pl;

3. zobowiązać uczestników  Jerzego Przedpełskiego i Jadwigę Zając-Przedpełską do sprostowania nieprawdziwych i obraźliwych stwierdzeń wskazanych w punkcie 1 postanowienia  oraz przeproszenia  Krzysztofa Kopańskiego poprzez zamieszczenie na pierwszej stronie wydania internetowego Głosu Pasłęka, w terminie 48 godzin od daty uprawomocnienia się postanowienia, oświadczenia, widocznego do dnia 5 listopada 2018r. o nastepującej treści:

"Redaktor Jerzy Przedpełski i Redakcja "Głosu Pasłęka" przepraszają Pana Krzysztofa Kopańskiego, kandydata na Burmistrza Pasłęka za to, że w artykule zatytułowanym " Jak radny K.  mieszkanie od emeryta kupował?"  z dnia 10 października 2018r. opublikowali list Pana M.K. bez zachowania należytej stranności dziennikarskiej i sprawdzenia faktów. Zawarte tam pomówienia są nieprawdziwe i mogły osobę Kandydata poniżyć w ocenie opinii publicznej oraz napiętnować przez potencjalnych wyborców".

4. nakazać uczestnikom , aby solidarnie zapłacili kwotę 1000 zł na konto Caritas Polska - Bank PKO BP S.A.  70 1020 1013 0000 0102 0002 6526.

Oto szczegóły sprawy

Wspólnie z małżonką zamierzaliśmy zakupić mieszkanie w Elblągu. Transakcja miała zostać zawarta w marcu 2013r. Pan Kurnatowski otrzymał od nas 3000 zł zadatku tytułem ceny sprzedaży i podpisaliśmy umowę przedwstępną. Wartość transakcji miała wynieść 100.000 zł, z czego część miała pochodzić z kredytu bankowego. Taki kredyt uzyskalismy w banku. Wszyskie formalności zostały uzgodnione, Pan Kurnatowski został również uprzedzony o kredycie. Niestety, Pan Mieczysław Kurnatowski nie przystąpił do aktu notarialnego. Domagał się dodatkowych 10.000 zł i to od razu. Zwyzwał wulgarnie najpierw Panią notariusz, a następnie również nas i to w sposób urągający wszelkim normom przyzwoitego zachowania, i ostatecznie odmówił zawarcia umowy notarialnej.  Po wyjściu z kancelarii notarialnej poprosiliśmy tego Pana o zwrot zadatku z kwocie 3000 zł i następnie uczyniliśmy to w mailu,  ale nie chciał nawet o tym słyszeć. Rozpoczął wysyłanie do nas obrażliwych maili z bezprawnymi żądaniami kierowanymi pod naszym adresem. W tej sytuacji zmuszeni zostaliśmy do pisemnego wezwania o zwrot zadatku w podwójnej wysokości zgodnie z zapisami umowy przedwstępnej i przepisami kodeksu cywilnego. Dalszy brak reakcji ze strony tego Pana spowodował, że sprawa trafiła do elbląskiego sądu. Pan Kurnatowski  wymeldował się z Elbląga i wystąpił z wnioskiem  do sądu o przeniesienie jej do Warszawy, aby wydłużyć postępowanie, gdzie kolejki na rozpoznanie są bardzo długie. I tak też się stało. Pan Kurnatowski  jako biedny emeryt najpierw wyjechał do uzdrowiska w Sopocie, a następnie poleciał na kilka miesięcy do Nowej Zelandii. Od początku procesu składał kolejne wnioski formalne, aby proces trwał dłużej. Wysuwał zmyślone oskarżenia. Cały czas próbował sądowi wmówić, że to on jest pokrzywdzony i chcąc wzbudzić współczucie stwierdził, że ma raka i wkrótce będzie umierał. Sąd przesłuchał świadków, w tym Panią notariusz, zgromadził bogaty materiał dowodowy w postaci dokumentów i wydał wyrok nakazujący zwrot zadatku  w podwójnej wysokości wraz z należnymi odsetkami od daty złożenia pozwu i kosztami zastępstwa procesowego. Pan Kurnatowski jednak niezaakceptował  wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Żoliborza w 2016r.  i złozył apelację. Apelacja została oddalona przez Sąd Okręgowy w Warszawie wiosną 2018r.. Po przegranych dwóch procesach Pan Kurnatowski zaczął wysyłać donosy. Najpiew skierował pismo do wszystkich kancelarii komorniczych w Elblągu, aby nie przyjmowali od nas oraz od kancelarii adwokackiej, która reprezentowała nas  w sądzie,  sprawy egzekucji należności. Wysyłal donosy do ogólnokrajowych gazet. W dniu 14 czerwca 2018r. skierował kolejny donos na mnie na skrzynkę mailową burmistrza Pasłęka Wiesława Śniecikowskiego - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Burmistrz zadekretował to pismo do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Pasłęku - Edwarda Skalija. Dowiedziawszy o kolejnym donosie, poprosiłem burmistrza o ten tekst. Burmistrzowi szczegółowo przedstawiłem cały przebieg sprawy. Nie miałem pojęcia,że burmistrz Śniecikowski posunie się do takiej niegodziwości i zwykły donos w dodatku całkowicie kłamliwy stanie się przedmiotem brudnej kampanii wyborczej. Jerzy Przedpełski w dniu 11 października 2018r. na rozprawie sądowej wahając się. czy list dostał od burmistrza Śniecikowskiego, czy Przewodniczącego Edwarda Skalija,  przyznał, że od burmistrza Śniecikowskiego. Zadaję pytanie: czy to normalne, że dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji otrzymuje jakieś informacje, donosy od burmistrza miasta w sprawie radnego? 

Dalej Pan Przedpełski  zeznał, że otrzmymał nowy list od  Mieczysława Kurnatowskiego , jednak nie nadawał się on do publikacji, więc "nieco go poprawił stylistycznie, ale zachował jego sens" i  opublikował tę wersję.  Finał ten sprawy w sądzie elbląskim już Państwo znacie.

Na dzień dziesiejszy Pan Mieczysław Kurnatowski spłacił prawie całą należność bez konieczności wszczynania egzekucji komorniczej. Pozostało kilkaset złotych długu, ktory spłaca  w ratach np. po 1,95 zł lub 5,03 zł z zapisami na przelewie w stylu . (cyt.)....zadatek Kurnatowski spłata zle obliczonego procenta przez znajomego celem uniemozliwienia Kopanskiemu zabrania srodkow na kupno leku.

Proces kosztował nas mnóstwo czasu (5 lat procesu) , zdrowia i  pieniędzy (wynajęta kancelaria adwokacka)  i zapewniam Panstwa, że  niedorobilismy się na ludzkiej krzywdzie.

Sąd Okręgowy w Elblągu rozpoznając w dniu 11 października 2018r. mój wniosek w sprawie fałszywego oskarżenia wskazał, że gdyby uczestnicy Jerzy Przedpełski i wydawca Jadwiga Zając - Przedpełska  zapoznaliby się z dowodami w tej sprawie zachowując zasadę uczciwości dziennikarskiej, to do takiego artykułuz pewnością, by nie doszło. 

Dziś już wiemy, tak naprawdę; kto za tym stał i komu tak bardzo zależało na zmieszaniu mnie z błotem.  Spólka Przedpełski i Przedpełska w istocie nie chciała  znać prawdy. Osoby te  chciały  za wszelką cenę skandalu, aby  osłabić moją pozycję w wyborach na Burmistrza Pasłęka i wzmocnić jednocześnie pozycję obecnego burmistrza. 

Tu chciałoby się krzyknąć zwrotem zaczerpniętym z filmu "Wyjście awaryjne"; podłość ludzka nie ma granic.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze  

+3 #12 Misiek 2018-10-17 19:32
To prawda, że niektórzy już przez wiele lat się przyzwyczaili i poprzyklejali do swoich stołków. W naszej gminie i powiecie konieczna jest wymiana decydentów. Czas na młodszych z nowymi pomysłami.
Cytować
+8 #11 LubieTo 2018-10-14 19:43
Ale popisał się burmistrz.Nie wiem czemu mnie to nie dziwi.Panie Krzysztofie,pana wyborcza gazeta pootwierały ludziom oczy.Co niektórym,bo są jeszcze ślepcy.Trzymam mocno kciuki i 21 cała rodzina idzie do urny oddać na Pana głos.Pozdrawiam
Cytować
+12 #10 Kłamca Wiesiek 2018-10-14 09:11
Nasz burmistrz dziś był w Zielonce Pasłeckiej i wygłaszał kazanie... Nie dodał jednak, że wraz ze swoim przydupasem kłamali na temat rywala!
Cytować
+9 #9 z ostatniej chwili 2018-10-14 09:10
Burmistrz w kościele w Zielonce Pasłęckiej na mszy w pierwszej ławce, klęczał, potem wręczał nagrodę dla śpiewaka od Krasińskich. Boże przebacz, bo w tym nieopamiętaniu człek już nie wie co czyni. Boga trzeba mieć w sercu, a nie na zdjęciu. Modlę się za proboszcza parafii w Zielonce, by go biskup nie popędził za "politykę" w kościele.
Cytować
+11 #8 Daniel 2018-10-14 07:34
Panie Krzysztofie mam nadzieję ,że po wyborach pójdzie pan z tym wszystkim do prokuratury. Burmistrz musi ponieść konsekwencje udostępniania korespondencji przychodzącej do Urzędu.
Cytować
+10 #7 wanda 2018-10-13 18:22
Brawo. Będziemy całą rodziną głosowali na Pana Krzysztofa. Bo już tych "układzików" za dużo się u nas
porobiło. Czas na zmiany. Romanowski też do wymiany.
Cytować
+10 #6 Zniesmaczony 2018-10-13 06:34
Po tak brudnej kampanii burmistrza już na niego nie zagłosuje. Razem z rodziną wybieramy Pana Krzysztofa!
Cytować
+10 #5 szach- mat 2018-10-12 19:08
Kopański dwoma sprytnymi posunięciami "załatwił" Przedpełskiego. To był prawdziwy szat-mat. Takiego nam trzeba burmistrza, a nie galarety, co drży przed podwładnym.
Przedpełski już usunął artykuł o pani doktor bojąc się dalszych konsekwencji. Wkrótce usunie o wyssanej z palca "aferze" z zakupem mieszkania przez radnego. Ludzi trzeba szanować, a nie bezpodstawnie obrzucać błotem.
Zmiany są konieczne i musicie ludzie to zrozumieć. że władza sprawowana zbyt długo demoralizuje i prowadzi do takich zachowań, jakich jesteśmy świadkami.
Cytować
-10 #4 Ada 2018-10-12 19:04
Szkoda, że na Caritas :( Poza tym - niezły ubaw mamy do 19., bo 22. WRÓCIMY i tak do stabilnej rzeczywistości :)
Cytować
+14 #3 obatel 2018-10-12 14:49
I znowu kolejna prowokacja i zniesławienie kandydata nieudane. Ciekawe, co jp wymyśli następnego, bo żę nie poprzestanie na tych dwóch oszczerstwach nie mam złudzeń. Być może obaj z napoleonem niechcący przysłużyli się kontrkandydatowi.
Cytować
+13 #2 Prawda 2018-10-12 14:09
Panie Krzyśku współczuje, mam nadzieje że Pan wygra mimo tych obelg! Pan redaktor zaczął usuwać komentarze, które są dla niego niewygodne. Nie wspomina jednak w swojej gazecie jak popchnął wędkarza do wody podczas kontroli karty wędkarskiej.
Cytować
+16 #1 zaciekawiony 2018-10-12 12:11
Sprawiedliwie. Co dalej z prowokatorem? List wyglądał na spreparowany a cala sprawa szyta grubymi nićmi. Wątpliwe żeby przy wszystkich swoich ograniczeniach sam to wymyślił.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież