Historyja prawdziwa o tajemniczym tunelu, co śmietniskiem się okazał, z fuchą asystenta burmistrza Pasłęka w tle

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 943 odsłon.

Wykopki KP 1Asystent burmistrza Pasłęka, Henryk Żukowski pełni „przyboczną straż” przy swoim pryncypale od maja 2016 roku. Przypomnieć należy, że najpierw burmistrz Śniecikowski próbował wepchnąć go na siłę na stanowisko wiceburmistrza tylko zapomniał, że jego  kolega po  technikum rolniczym, nie ma wyższego wykształcenia, które to jest warunkiem sprawowania funkcji wiceburmistrza. Nasz burmistrz –rolnik (ukończył technikum rolnicze w Dobrocinie) -doktor nauk prawnych zaliczył totalną wpadkę, ale… szkolnemu koledze zapewnił kilkutysięczną pensję i stanowisko, na którym się za nic nie odpowiada.

Asystent burmistrza w ciągu roku stał się szarą eminencją w urzędzie. Otrzymał samodzielny gabinet. Trudno go spotkać na korytarzu,  nie rzuca się w oczy. W ramach programu – jestem, ale mnie nie ma – jeszcze ani razu nie pokazał się na posiedzeniu Rady Miejskiej w Pasłęku, a materiały burmistrzowi nosi zamiennie sekretarz S. Miklusz z kierownikiem referatu organizacyjnego D. Bereżańskim.

Przyznam, że inaczej to sobie wyobrażałem.

Tymczasem asystent Żukowski wziął się do nauki i jak przyznaje burmistrz dokształca się zaocznie, ale podobno wyłącznie za własne pieniądze. Tak więc asystentowi nie wolno przeszkadzać, bo się chłop uczy.

Gdy tylko rok szkolny się skończył, burmistrz Śniecikowski „przygotował wakacyjną praktykę” dla swojego asystenta.

Burmistrz bez wiedzy Rady Miejskiej w Pasłęku podpisał w dniu 16 maja 2017r. umowę o współpracy z Uniwersytetem im Kardynała  Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Za współpracę z ramienia swojego urzędu uczynił odpowiedzialnym asystenta Henryka Żukowskiego. I tu kolejne zastrzeżenie – asystent nie może merytorycznie być odpowiedzialny za zadania  realizowane przez gminę, która zatrudnia w tym celu etatowych pracowników. Asystent organizuje pracę burmistrza, ale nie może jego wyręczać, czy innych praowników w obowiązkach służbowych. No coż, w naszej mieście-gminie wszystko uchodzi.

W dniu 30 czerwca na Radzie Miejskiej w Pasłęku burmistrz Śniecikowski zażądał blisko 61 tys. zł. z przeznaczeniem na przeprowadzenie wykopalisk przy pasłęckim zamku, mającym na celu m.in. odkrycie przejścia podziemnego pomiędzy zamkiem a kościołem św. Bartłomieja.

Przypomnieć należy, że w ubiegłym roku również wydatkowaliśmy pieniądze na prace badawcze.

Już 3 lipca 2017 burmistrz urządził konferencję prasową z naukowcami na temat rozpoczynających się wykopalisk przy pasłęckim zamku.

Wykopaliska trwały do 10 sierpnia i zakończyły się kompletnym fiaskiem. Zarówno naukowcy, jak i burmistrz robili wielke „halo” wokół wykopalisk. Udzielano sensacyjnych wywiadów o rzekomym tunelu, o schowanej  bursztynowej komnacie. Tymczasem z tego wszystkiego pozostał wielki blamaż. WIELKIE NIC.

Okazało się, że warstwy gruzu i śmieci wrzucane do dawnej fosy wokół zamku spowodowały utworzenie zbitej warstwy śmietniskowej, która na georadarze „wskazywała” na jakieś anomalie.  Początkowo archeolodzy twierdzili, że to na pewno tunel łączący zamek z kościołem. Obecnie się z tego wycofali. Ale bardzo chcą, aby w kolejnym roku znowu badać teren i prowadzić prace archeologiczne. Od początku, albowiem wszystko zostało już zasypane.

Z przykrością stwierdzam, że sprawa pasłęckich wykopalisk to „wakacyjny temat ogórkowy”  i marnotrawienie pieniędzy nas jako podatników, które można spożytkować na inne, bardziej potrzebne cele.

Starsi mieszkańcy Pasłęka, którzy znają teren zamku sprzed jego odbudowy,  od lat twierdzą, że tam nie ma nic nadzwyczajnego. Burmistrz na siłę wciska mieszkańcom kit, wmawiając, że coś tam jest.

Burmistrz czyni, to ze względów wizerunkowych, aby kreować się w mediach. A sumie kosztowało nas to już 108 tys. zł. I na tym nie koniec.

Tymczasem mury średniowieczne, które są chlubą Pasłęka zawaliły się częściowo, bo burmistrz tylko mówi o ich remoncie, ale nic w tym kierunku nie robi. A liczą się czyny, a nie słowa.

Ot i cała historyja prawdziwa o tajemniczym tunelu, co śmietniskiem się okazał,  z fuchą asystenta burmistrza Pasłęka w tle.

 

Komentarze  

0 #7 nick 2017-11-25 13:06
Już Wiesław wymyślił teraz Henio ma stanowisko kancelariusz ciekawe jakie ma obowiazki i jaką pensje może ktoś coś więcej wie chętnie przeczytam o nowym stanowisku w gminie za podatnika pieniądze
Cytować
+1 #6 prawnik 2017-10-27 18:59
W dniu 18 października 2017r. została opublikowana ustawa o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 2017r. poz. 1930 ) i wchodzi w życie po 30 dniach od daty ogłoszenia tj. 17 listopada 2017r. Po 14 dniach tj. 2 grudnia 2017r. asystent Henryk Żukowski automatycznie traci ciepłą posadkę przy burmistrzu Śniecikowskim. Pewnie Wiesiu będzie płakał po swoim "Misiewiczu". A może Wiesław coś wymyśli?
Cytować
+5 #5 obserwator 2017-09-17 16:56
I bardzo dobrze. W końcu będzie porządek w samorządach, gdzie trzeba ukrócić kolesiostwo, które na stanowiskach asystentów i doradców zarabia po kilka tysięcy złotych i nic tak naprawdę nie robi.
Co do naszego asystenta Henia, to od poniedziałku burmistrz Śniecikowski będzie obmyślał jak zatrudnić go na etat w urzędzie. Wygra pewnie w jakimś konkursie, tylko trzeba zmienić wymagania konkursowe.Jedyna rada to zmienić burmistrza i tę całą jego klikę.
Cytować
+6 #4 Henio 2017-09-16 17:34
Nowelizacja ustawy likwidującej stanowiska doradców i asystentów w samorządach została uchwalona przez Sejm w piątek, 15 września. Ustawa zakłada, że umowy z obecnie zatrudnionymi doradcami i asystentami mają ulec rozwiązaniu po upływie 14 dni od daty wejścia ustawy w życie.

• "Gabinety polityczne" na szczeblu samorządowym stają się przyczółkiem do tworzenia miejsc pracy dla osób związanych partyjnie - podkreślali w uzasadnieniu autorzy projektu.
Cytować
+7 #3 Antoni 2017-08-18 21:31
We wszystkim co się w mieście dzieje liczy się pomysł, po fundusze unijne sięga wiele miast ale mają konkretne pomysły, a tego w Pasłęku nie ma od lat- no jest jeden, utrzymać się przy władzy i nie podejmować trudnych decyzji, bo jeszcze sobie nie poradzimy! Miasto i Gminna powinna stworzyć atrakcję i zaplanować budowę ścieżek rowerowych wokół Pasłęka przy pomocy funduszy UE, połączyć pochylnie, fajne zabytki typu Marianka, zrekonstruować kilka wiatraków i na bezpieczną i malowniczą trasę przyjedzie masa rowerzystów. Przykład najlepszy jak nad morzem wykorzystano starą linię kolejową na zrobienie trasy rowerowej. U nas w okolicy np. jest coś takiego Słobity - Orneta
Cytować
+7 #2 Antoni 2017-08-18 21:25
Zamek jest średniowieczny i zniszczony w 45, do tego czasu jeżeli były jakieś podziemia, to wszystko zapewne jest w skrupulatnych Niemieckich archiwach do których jakoś nikt nie kwapił się zajrzeć. Miasto nic nie robi aby dostać fundusze z UE na remont murów. Nadal nie ma pomysłu na miasto, które ma unikatowe i Holenderskie korzenie na czym można oprzeć promocje miasta zamiast robić żenujące jarmarki krzyżackie, które są w każdym mieście w okolicy, a tu wszystko było Krzyżackie!
Cytować
+8 #1 ndt 2017-08-17 09:42
Te zawalone mury zwracają uwagę. Zrozumiałe, ze trudno znaleźć całe 12 mln na kompleksowy remont, ale na przykład te 60 tysięcy można było przeznaczyć na jakiekolwiek mniejsze ratunkowe działania. Nie czas poszukiwać bajkowych róż, gdy płoną lasy. Co do reszty, co tu w ogóle gadać
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież