Ludzie skargi piszą… na Burmistrza Pasłęka

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1228 odsłon.

skarga obrazDo Rady Miejskiej w Pasłęku trafiła skarga mieszkanki  miejscowości Krosno gm. Pasłęk na działanie Burmistrza Pasłęka.

Skarżąca zarzuciła Burmistrzowi Pasłęka:

  1. brak jakichkolwiek działań w sprawie dotyczącej podłączenia należącego do skarżącej i jej męża mieszkania położonego  w Krośnie do nowo wybudowanej  w latach 2011-2014 gminnej sieci wodociągowej w Krośnie,
  2. nieudzielenie skarżącej od 31.03.2011 roku odpowiedzi w sprawie, o której mowa w pkt 1.

Burmistrz udzielił wyjaśnień radnym na piśmie w uzasadnieniu do uchwały Rady Miejskiej oddalającej skargę jako bezzasadną. Podczas rozpatrywania skargi zabierała głos skarżąca wraz synem, który zamierza zamieszkiwać w przedmiotowym mieszkaniu.

W 2011 roku Gmina Pasłęk opracowała dokumentację projektową na zadanie inwestycyjne pn. „Budowa sieci wodociągowo – kanalizacyjnej Krosno-Zielony  Grąd- Kolonia Marianka – Rzędy – Kupin”. Wykonanie ww. dokumentacji miało na celu zaprojektowanie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, w tym ich przebiegu, w miejscowościach: Krosno, Krosienko, Krosno Młyn, Kol. Marianka, Zielony Grąd  oraz sieci kanalizacyjnej do m. Rzędy.

Wstępna koncepcja przebiegu (trasy)  sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej, przebiegała przez działki wszystkich trzech współwłaścicieli budynku mieszkalnego (trzyrodzinny), w tym również skarżącej, na co od początku wyrażała ona zgodę.

Niestety, wstępna koncepcja projektowa została odrzucona przez dwóch współwłaścicieli budynku, którzy zażądali zmiany przebiegu trasy sieci wodno-kanalizacyjnej w ten sposób, aby przebiegała ona za budynkiem mieszkalnym (poprzednio przebiegała wzdłuż drogi wojewódzkiej, przed budynkiem). Swoją decyzję uzasadnili: zagospodarowaniem przestrzeni przed budynkiem (m.in. nasadzenia roślin, ogrodzenie). Projektant uwzględnił ich sprzeciw, o czym skarżąca nie miała pojęcia i na etapie uzyskiwania  pozwolenia na budowę sieci wodno-kanalizacyjnej nie odwołała się od decyzji Starosty Elbląskiego, który w dniu 22.04.2011 r. wydał pozwolenie na budowę sieci.  

Roboty inwestycyjne  rozpoczęto w 2013r., a ich zakończenie  nastąpiło 31 lipca 2014r.

W dniu 17 lipca 2014r. na zebraniu gminnym skarżąca zgłosiła problem  braku możliwości podłączenia się do nowo wybudowanej sieci, albowiem sieć omija działkę, na której położona jest część budynku wraz lokalem skarżącej. Dopiero w tym czasie urzędnicy gminy powzięli informację, że działkę skarżącej pominięto podczas projektowania sieci, która to sieć przebiega obecnie przez działki należące do sąsiadów posiadających lokale w przedmiotowym budynku i skutecznie omija działkę skarżącej.

W celu doprowadzenia sieci do lokalu skarżącej zaproponowano budowę przyłącza wodno-kanalizacyjnego przez działki sąsiadów lub nawet w samym budynku do istniejących już przyłączy sąsiadów. Na ta warianty nie zgodzili się jednak sąsiedzi. Głównym powodem ich stanowiska miał być wieloletni konflikt sąsiedzki.

Do 2014 roku można było doprowadzić sieć poprzez jedną z prywatnych działek nienależących do sąsiadów skarżącej i przewiertem przez drogę wojewódzką, jednak z uwagi  zrealizowaną na tej działce inwestycję ( budowa myjni samochodowej) jest to niemożliwe.

W tej sytuacji skarżącej zaproponowano wariant doprowadzenia sieci drogą okrężną tj. poprzez drogę gminną, a następnie pod chodnikiem drogi wojewódzkiej do działki skarżącej.

Koszt tego wariantu od początku do końca miałaby ponieść skarżąca.

Jak się okazało, to ogromna kwota sięgająca blisko 19 tysięcy złotych. Dodatkowo skarżąca zmuszona byłaby płacić Zarządowi Dróg Wojewódzkich w Olsztynie corocznie opłatę w wysokości  blisko 600zł, za przebieg sieci w chodniku przy drodze wojewódzkiej.

Skarżąca po tym, jak zapoznała się z  kosztorysem wybudowania do siebie przyłącza zdecydowała się na desparacki krok  wywiercenia studni głębinowej.

Będąc w trudnej sytuacji finansowej  (matka 8 dzieci) skarżąca w dniu 9 lutego 2017 roku wystąpiła do Burmistrza Pasłęka z wnioskiem o udzielenie jej pomocy finansowej z budżetu gminy w budowie studni głębinowej na jej prywatnej działce w Krośnie.

Burmistrz Pasłęka odmówił przyznania pomocy finansowej skarżącej z budżetu gminy.

Pomimo  odmowy mocno zdeterminowana skarżąca podjęła próbę odwiertu, która zakończyła się fiaskiem, gdyż na głębokości blisko 40m nie znaleziono złoża wody pitnej.

Prowadzone przez urzędników  negocjacje z sąsiadami skarżącej nie dały pozytywnego rozstrzygnięcia. Ich zdaniem wieloletni konflikt sąsiedzki uniemożliwia  wyrażenie zgody na budowę przyłącza.

Poza tym skarżąca podnosiła, że osobie nadzorującej inwestycję z ramienia gminy w 2014 roku ustnie zwracała uwagę na potrzebę doprowadzenia sieci wodno-kanalizacyjnej przez działkę należącą do skarżącej,  jednak ta jej konsekwentnie odmawiała.  Wobec powyższego skarżąca złożyła w dniu 20.10.2014 r. skargę na ww. pracownicę Urzędu Miejskiego w Pasłęku twierdząc, że obiecała jej, „że woda będzie” w lokalu skarżącej. W skardze skarżąca ponowiła też wniosek o „założenie wodociągu do jej  lokalu położonego w miejscowości Krosno. Burmistrz stwierdził, że postępowanie wyjaśniające było przeprowadzone prawidłowo, a skarżąca otrzymała odpowiedź na piśmie.

Analizując dokładnie postepowanie Burmistrza Pasłęka w przedmiotowej sprawie stwierdzam, że na etapie przyjęcia projektu przez inwestora,  burmistrz nie zachował należytej staranności, albowiem nie posiadł wiedzy o problemie z  brakiem możliwości bezkolizyjnego podłączenia się nieruchomości skarżącej z siecią.

Nie wymagał od projektanta zgody na wybudowanie odcinka sieci wodno-kanalizacyjnej przez nieruchomość sąsiadów do nieruchomości skarżącej, co kodeks cywilny określa  mianem służebnością przesyłu. Projekt bez uwag zaakceptował. A o problemie dowiedział się w momencie ukończenia inwestycji tj. w lipcu 2014r.. W tej fazie również nie potrafił zareagować jako inwestor.

Bezspornym jest błąd skarżącej, że nie odwołała się od decyzji Starosty Elbląskiego, który w dniu 22.04.2011 r. wydał pozwolenie na budowę sieci.  Był to właściwy moment na dokonanie korekty inwestycji.

Wyjaśnić należy, że budowa sieci wodno-kanalizacyjnej stanowi cel publiczny. Dyskutowanie z każdym właścicielem  nieruchomości o przebiegu sieci doprowadziłoby do blokady inwestycji, stąd też niewyrażenie zgody na pierwotny przebieg sieci  i tym samym uniemożliwienie podłączenia skarżącej może być  odczytane jako co najmniej dwuznacznie, by nie powiedzieć celowe.

Nie ma też racji burmistrz, gdy powołując się na przepisy ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków  (tj. Dz.U. Z 2017 r. poz. 328), art. 3 ust. 1 w związku z art. 2 pkt. 4 oraz art. 15 ust. 2 odmawia  doprowadzenia do granicy działki skarżącej przyłącza sieci wodno-kanalizacyjnej.

Stanowisko burmistrza, rodzi pytanie: jak to jest, że jednym zapewnia się  i finansuje doprowadzenie sieci do granicy działki, a innym tego „prawa” się odmawia?

Jak burmistrz wyjaśni, swoją inicjatywę sfinansowania odprowadzenia wody do dwóch działek budowalnych w Rogajnych w ramach  „korekt budżetu.

Pod drugie, jak burmistrz wyjaśni; że sąsiedzi skarżącej mają przyłącza sieci na swoich działkach sfinansowane przez gminę?

Co więcej burmistrz swojego stanowiska nie podpiera orzecznictwem sądów. A wystarczy zapoznać się z Uchwałą Sądu Najwyższego  z 13 września 2007r.  (sygn. III CZP 79/07 ), która w orzecznictwie sądów i samorządowych kolegiów odwoławczych jest powszechnie  cytowana.

Wybudowany z własnych środków przez odbiorcę usług zbiorowego
odprowadzania ścieków odcinek przewodu kanalizacyjnego łączący
wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości tego odbiorcy z
istniejącą siecią kanalizacyjną stanowi w części leżącej poza granicą jego
nieruchomości gruntowej urządzenie kanalizacyjne, o jakim mowa w art.31
ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
zbiorowym odprowadzaniu ścieków (jedn. tekst: Dz.U. z 2006 r. Nr 123, poz.
858 ze zm.).

Tym samym brak jest podstaw prawnych, by za odcinek  do granicy nieruchomości koszt jego wybudowania ponosiła skarżąca.

Z uwagi na fakt, że  radni większością głosów uznali skargę za bezpodstawną, skarżąca, przy dalszym uporze urzędników i burmistrza, powinna wystąpić z powództwem przeciwko Burmistrzowi Pasłęka.

Komentarze  

+3 #1 obserwator 2017-05-15 08:22
Współczuję kobiecie, jak można dziś żyć bez wody bieżącej. A swoją drogą co tam musiało zajść, że sąsiedzi nie pozwalają się jej podłączyć do sieci. Burmistrz również się nie spisał.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież