Niekulturalne naciąganie na zakupy w Pasłęckim Ośrodku Kultury

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1144 odsłon.

kołdraWszystko zaczyna się miło i kulturalnie od zaproszenia telefonicznego. Sympatyczny głos pani w słuchawce upewnia się: czy właśnie dodzwoniła się miejscowości Pasłęk. Po potwierdzeniu pani uroczyście oświadcza nam, że oto zostaliśmy „wylosowani” spośród wielu mieszkańców i ma dla nas dwa podwójne zaproszenia na prezentację sprzętu rehabilitacyjnego, „cudownych kołder i poduszek”, garnków itd. oraz (co najważniejsze!) czeka na nas upominek. Tylko proszę przyjść trochę wcześniej – brzmi głos w słuchawce- aby otrzymać prezent. Spotkanie zaplanowane jest w Pasłęckim Ośrodku Kultury.

Na początku osoby są rejestrowane. Nieostrożni podaną pełne dane osobowe, nawet pesel. Uwaga! Firmy uzyskane dane osobowe mogą odsprzedawać.

Już przy rejestracji prowadzi się delikatny wywiad w celu namierzenia potencjalnych klientów.

Jednak prawdziwe widowisko zaczyna się podczas prezentacji urządzeń i sprzętu. Ludzie są bardzo ufni. Zwierzają się niejednokrotnie ze swoich problemów zdrowotnych i to zawsze do nich głównie kierowany jest nachalny marketing.

Prowadzący prezentację są szczególnie wyczuleni na osoby wykazujące zainteresowanie produktem. Sprytnie oddziałują na naszą podświadomość, aby sfinalizować transakcję.

Największym haczykiem jest losowanie.

Każdy z nas chce przecież coś wygrać, choćby raz w życiu. I oto jest! Właśnie my, teraz, zostaliśmy wylosowani. Publicznie. W dodatku w cenie 5000 zł dostajemy nie tylko komplet garnków, ale również komplet pościeli z cudowną kołdrą i poduszkami.

Nie macie pieniędzy. Nic prostszego. Firma udzieli kredytu na 0%. Kolejna ściema. Nie ma takiego kredytu, albowiem jego faktyczny koszt został ukryty w opłatach manipulacyjnych.

Oto jedną z wylosowanych osób jest starsza pani, która na swoje nieszczęście zainteresowała się kołdrą. Sprzedający zapraszają ją na bok do stołu. Osoba tłumaczy, że ma skromną rentę ok. 800 zł i nie stać jej na ten zakup. Jednak sprzedawca staje się nachalny. Padają przykre słowa, które ranią starszą panią w stylu.. po co dusić te pieniądze, niech Pani kupi.

Z kolei przy drugim stoliku starszy pan również jest coraz bardziej przypierany do muru, aby kupił materac do masażu. Również twierdzi, że go nie stać na zakup. Zirytowany sprzedawca w końcu odburknął – to niech Pan pożyczy od rodziny.

Prezentacja się kończy. Na blisko 40 osób – jedna osoba zdecydowała się na zakup. Bardzo kiepski wynik. No to może jeszcze na koniec,  by poprawić wyniki sprzedaży rzutem na taśmę – promocyjna sprzedaż lanoliny-preparatu do prania, zmiękczania wody i służącego  jako balsam. I tu również bez rewelacji.

Po  prawie 4 godzinach nasiadówki, wreszcie punkt, na który wszyscy czekają. Rozdanie upominków. A tu kolejny szok. Zapowiadany koc, okazał się mizernym kocykiem dla niemowlaka. Ludzie są zniesmaczeni i mają poczucie, że stali się ofiarą manipulacji.

Taki proceder jest powszechny, aby naciągnąć ludzi nie zawsze świadomych,  na zakup rzeczy relatywnie drogich i wątpliwej jakości.

W mojej ocenie Pasłęcki Ośrodek Kultury to nie miejsce dla tego rodzaju obwoźnego handlu z nachalnym marketingiem w tle. Instytucja samorządowa nie powinna legitymizować działań tego rodzaju firm.

Na moją interpelację w tej sprawie p. Dyrektor POK stwierdziła, że nikt jej dotychczas nie skarżył się, a ona stara się zarabiać pieniądze. Na moje pytanie; ile zarabia na takim pokazie? 300 zł – odpowiedziała.

Pytam; czy 300 zł warte jest tego wstydu, że instytucja powołana do krzewienia kultury daje miejsce do nachalnego handlu?

Osoby starsze często udając się do Pasłęckiego Ośrodka Kultury, mówią, że udają się do gminy. I ta Gmina  ich później „naciąga” na zakupy. Wstyd się Gmino ! Wstydź! 

Komentarze  

+7 #2 antoni 2016-11-08 22:33
300 zł? Przecież na takiej sali to ogrzewanie i energia będą większym kosztem niż ten zarobek! To jakaś kpina, dziwne, że POK nie robi wywiadu, co tam się będzie działo, taka instytucja powinna sprawdzać co tam się będzie działo, bo ludzie ufają, że jeśli to jest w POK, to nie mogą to być naciągacze!
Cytować
+7 #1 obserwator 2016-11-08 08:39
Właściwie to naprawdę obciach, żeby takie podejrzane firmy naciągały ludzi w POK-u. To nie ma nic wspólnego z kulturą. Radzę by dyrektorka POK dwa razy pomyślała,nim za wpuści takich naciągaczy.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież