Targowisko miejskie w Pasłęku. Zlikwidować, przenieść, czy pozostawić? Sonda

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1738 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02641.jpgPrzez wiele lat temat targowiska miejskiego w Pasłęku był tematem tabu. Burmistrz nie zajmował się tematem, głównie za sprawą byłej już  radnej, która tam od lat handlowała i handluje do dziś. Teraz temat został „odmrożony”  z dwóch powodów. Pierwszy, naturalny to, że radna  jest już byłą radną i burmistrz „ośmielił się” zająć tematem. A drugi, że pojawiły się możliwości pozyskania zewnętrznych środków finansowych  dla sfinansowania budowy nowego targowiska.

Burmistrz i jego urzędnicy postanowili zmienić plan zagospodarowania  przestrzennego dla działki nr 233 obejmującej obszar targowiska ponad 30 arów i wprowadzić tam nowe funkcje.

Jesienią projekt takiej uchwały został poddany dyskusji na Radzie Miejskiej w Pasłęku. Podstawowym zarzutem, jaki wytoczyliśmy  jako opozycja przeciwko temu  projektowi, to fakt, iż nikt najpierw na raczył skonsultować go z zainteresowanymi, czyli handlowcami. Kolejnym słabym punktem jest tzw. luźna koncepcja zagospodarowania tego obszaru miasta. Wedle niej miałaby powstać hala targowa  otwarta na ok. 10 stanowisk. W głębi miałby być parking na ponad 30 stanowisk  z zachowanymi dotychczasowymi wjazdem i wyjazdem  oraz  z mini tężnią   (ok.2 m wysokości) i stanowiskami do rekreacji dla ludzi starszych.

Słowem mydło i powidło w jednym.

Obraz tzw. rynku nie byłby pełny bez zasadniczych danych ekonomicznych.  Na rynku stałych handlowców jest 8-10 osób, z czego większość stanowią emeryci. Przychody z tytułu opłat targowiskowych sięgają ok. 6-8 tysięcy rocznie, z czego połowa stanowi wynagrodzenie osoby pobierającej opłaty. Miasto uzyskuje też niewielkie przychody z podatku od nieruchomości, od osób posiadających  drewniane pawilony.

Roczny koszt utrzymania targowiska jest bardzo wysoki i wynosi blisko 200 tysięcy złotych. Obok kosztów sprzątania targowiska odrębną pozycję zawiera utrzymanie przenośnej toalety dla użytku wyłącznie handlujących. Przypominam sobie „uczone” dyskusje na Radzie Miejskiej prowadzone kilka lat temu, jakie towarzyszyły konieczności ustawienia toalety przy Placu Tysiąclecia, gdzie inwestycję motywowano m.in. dostępnością dla handlujących i ich klientów. Kiedy jednak okazało się, że toaleta jest płatna, naciski handlujących spowodowały, że ustawiono im odrębną „toi-toikę” dla użytku „wyłącznego” i na koszt miasta.

Na kolejnych spotkaniach z handlującymi na rynku burmistrz nie zdołał przekonać wszystkich do swojej koncepcji, której sprzeciwia się szczególnie jedna z handlujących tam osób. Nawet, gdyby uznać koncepcję za rozsądną, to burmistrz powinien wskazać miejsce handlu na okres budowy nowego targowiska.

Poza tym handlowcy mają słuszne pretensje do burmistrza, że toleruje „dzikie targowisko” na parkingu przy ul. Ogrodowej, które „utworzył” bez zgody Rady Miejskiej prezes SM „Pasłęczanka”  (też były radny) chcąc podreperować jej słabe wyniki finansowe spółdzielni.

Sprawa wymaga dogłębnego wyjaśnienia i wyciągnięcia wniosków.

Ale wracając do tematu, dziś targowisko to, jakby powiedział Pawlak, przeżytek. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest sens budowania targowiska od podstaw i ponoszenia wysokich kosztów jego utrzymania. Czy w ogóle będą chętni do handlu. Kilka gmin realizowało podobne inwestycje i obiekty stoją puste.

Ta forma handlu najwyraźniej u nas zamiera. W dobie marketów i powszechnej dostępności wszelkich towarów niejednokrotnie tańszych w sklepach  zakupy na  targu odchodzą do lamusa.

W miastach Europy zachodniej już dawno nie ma takiego rodzaju „rynków”. Zastąpiły je  4-5 godzinne targi urządzane w określone dni na parkingach, po czym parking jest błyskawicznie sprzątany i można już parkować samochody.

Działki w centrach miast są zbyt atrakcyjne, by lokalizować na nich targowiska. A zatem może zastanowić się, gdzie w Pasłęku można urządzić targowisko?

Pierwsza z nich to wspomniany parking przy ul. Ogrodowej, gdzie i tak się handluje.

Druga to parking PKS przy dworcu. Teren zupełnie niewykorzystany, który mógłby potencjalnie ożywić ten strefę miasta.

Trzecia z propozycji to obszar nieopodal „Biedronki” przy ul. Strażackiej, również godny rozważenia.

Z pewnością tzw. rynek koło poczty, jak go się zwykło nazywać, powinien przestać szpecić centrum miasta i zniknąć z tej jego części. Wszelkie koncepcje pozostawienia go w tym miejscu są nielogiczne. A już rekreacja z tężnią w oparach samochodowych spalin z parkingu jest absurdem.

Tym niemniej handlowcy winni otrzymać godne miejsce w przestrzeni publicznej miasta, gdzie dalej prowadziliby swój biznes, jednak w zupełnie nowej formule.

A jakie jest Państwa zdanie w tm temacie? Czy powinno się targowisko miejskie przy ul. Jagiełły zlikwidować, przenieść, czy pozostawić? Proszę  zabrać głos i zagłosować w zamieszczonej na blogu sondzie.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02642.jpg

Komentarze  

+1 #3 Zbigniew 2017-08-21 17:58
Pomysł przeniesienia targowiska w rejon dworca jest słuszny - było tam już targowisko, a teren przy dworcu wymaga ożywienia, no i koszt zdecydowanie niższy, bo bez tężni. Skoro jest już nowy pl. 1000-lecia z placem zabaw, warto dopełnić dzieła i przeznaczyć pobliskie tereny na budownictwo wielorodzinne z ewentualną przestrzenią usługową od ulicy Jagiełły. Miasto sprzeda grunt i będzie miało wpływ + podatek od nieruchomości. To samo tyczy się murowanych, parterowych pawilonów przy ul. Jagiełły za placem zabaw oraz szpetnego pawilonu na przeciwko placu - tu miast może skoordynować działania w zakresie realizacji inwestycji mieszkaniowej i kwestii uporządkowania powierzchni działek tam się znajdujących.
Cytować
+1 #2 mieszkaniec 2016-03-07 08:43
czy te koszmarne budy muszą straszyć w centrum Pasłęka? a w ogóle kto dziś chodzi na ten pseudorynek. rozwalić to, bez żalu
Cytować
+6 #1 Antoni 2016-03-06 19:35
Targowisko to faktycznie przeżytek i powinno być zlikwidowane. W wielu krajach raz lub dwa w tygodniu zamyka się na określoną ilość godzin wyznaczoną ulicę, stawia się namioty i handluje głównie owocami i wrzywami i nie trzeba wydawać milionów. Pomysł inny to wywalić baze PKS a będącej tam hali zrobić zamykane targowisko i zrobić deptak w stronę ul.Bankowej.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież