Czy sołtys może być radnym gminy? Kto dobrowolnie zrzeknie się jednej funkcji i diety?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 5929 odsłon.

sotys.jpgOstatnie wybory samorządowe pokazały, że pełniona funkcja sołtysa sprzyja jednoczesnemu wyborowi  na radnego. W wyniku samorządowych wyborów 2014 do Rady Miejskiej w Pasłęku dostali się następujący sołtysi: Zbigniew Cieśla – sołtys Aniołowa, Tadeusz Jedlikowski – sołtys Robit, Witold Stabrowski – sołtys Marzewa, Piotr Wojciechowski – sołtys Drulit.  A zatem aż 4 okręgi wyborcze z 6 okręgów tzw. „wiejskich” zostały obsadzone przez radnych, którzy równocześnie są sołtysami.

Powstaje pytanie; czy to dobrze, czy źle i czy jest to zgodne z prawem?

Na początku wyjaśnić należy, że sołtys stanowi w istocie organ wykonawczy jednostki pomocniczej gminy. Jest dysponentem funduszu sołeckiego (quasi budżetu) i w jego ramach realizuje swoje zadania, podobnie resztą do  budżetu gminnego tyle, że w mikroskali.  Jednocześnie sołtys musi bezpośrednio współpracować z burmistrzem w ramach wspólnych zadań.

Z kolei radny sprawuje funkcje kontrolne nad wykonywaniem budżetu, prac burmistrza i stanowi reprezentację władzy ustawodawczej tworząc prawo miejscowe.

Już tylko zestawienie podstawowych obowiązków sołtysa i radnego kłóci się z konstytucyjną zasadą  trójpodziału władzy na władzę: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.

Okazuje się, że choć logika podpowiada zakaz łączenia powyższych funkcji, to ustawa o samorządzie gminnym wcale takiego zakazu nie wprowadza. A co nie jest zakazane, jest dozwolone. Koniec. Kropka.

Nic bardziej mylnego. Temat jest bardzo aktualny, szczególnie teraz, gdy rozważa się zmiany w Kodeksie wyborczym.

Taki zakaz można wprowadzić na podstawie  art. 24e ust. 1 u.s.g., który stanowi, że radni nie mogą podejmować dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu radnego gminy.

Na tej podstawie radny gminy byłby zobowiązany powstrzymać się od podejmowania dodatkowych zajęć, jeżeli mogłoby to podważyć zaufanie wspólnoty gminnej do wykonywania mandatu radnego gminy zgodnie z art. 23a ust. 1 u.s.g. Można sobie wyobrazić sytuacje, gdy wykonywanie mandatu radnego gminy oraz sprawowanie funkcji sołtysa przez jedną i tę samą osobę miałoby się odbywać niegodnie, nierzetelnie lub nieuczciwie, w szczególności faworyzując wspólnotę sołecką, uzasadniają wprowadzenie w trybie ustawowym zakazu łączenia tych publicznych stanowisk. W praktyce stosowanie tej normy prawnej byłoby z pewnością subiektywne.

Kolejną możliwością wprowadzenia zakazu łączenia mandatu radnego gminy z funkcją sołtysa jest zawarcie takiego zakazu w ustrojowym akcie sołectwa, jakim jest jego statut. Wspólnota ma tu pełną swobodę kształtowania statutu. Statut stanowi akt prawa miejscowego i podlega konsultacjom społecznym. Jeżeli wolą lokalnej społeczności wyrażoną w konsultacjach będzie zakaz łączenia mandatu radnego z funkcją sołtysa, to rada gminy uchwalająca statut sołectwa jest zobowiązana tę wolę uszanować.

Obecny system prawny powoduje, że radny-sołtys sam jest sędzią w własnej sprawie, choć zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym powinien powstrzymać się od głosowania, gdy podejmowane decyzje dotyczą jego sfery działalności.

Klasycznym przykładem jest ustalanie wysokości diety sołtysa i innych świadczeń. Tu przypomnieć należy, że sołtys otrzymuje dietę z tytułu pełnionej funkcji i drugą dietę otrzymuje jako radny. Kolejnym przykładem jest uchwalanie budżetu sołeckiego w ramach budżetu gminy, który to jest przyznawany na wniosek zebrania wiejskiego, a który później sołtys realizuje.

Do zabawnych zdarzeń na sesjach naszej rady należą momenty, gdy radny zabiera głos jako radny, a później raz jeszcze jako sołtys.

Jestem zwolennikiem poglądu, że tych funkcji nie powinno się łączyć, by nie tworzyć dwuznaczności i ewidentnego konfliktu interesów.

A rozwiązanie jest bardzo proste. Po prostu  po wygranych wyborach należy zrzec się funkcji sołtysa i sprawa załatwiona. Można? Można.

Nikt o radnym – sołtysie już nie powie złego słowa, że cytuję „dorwał się do koryta i ….”. Ale, czy znajdą się u nas tacy honorowi i odpowiedzialni radni, którzy dobrowolnie zdejmą ze swojego domu tabliczkę z napisem „sołtys”.

Později vy si uvědomil, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není pravý. Takže jste si myslel předtím. Jen nebude muset přemýšlet o tom, kdy se dá udělat.

Komentarze  

+2 #6 Intratna posadka 2015-02-25 11:33
Dla chcących zostać sołtysem dieta 140 zł. Zakres obowiązku w sekretariacie gminy . Życzę powodzenia.
Cytować
0 #5 wyborca 2015-01-28 08:41
Do łumoka "imię obowiązkowe" Pan Kopański opisuje przykład pazernych radnych i sołtysów co biorą dwie diety, jak być nie rozumiał. Ale komu jak komu, ale on w tej radzie pracował i zasługiwał na wynagrodzenie. Czemu nie piszesz o innych radnych, co brali diety i jak to mówią nawet gęby nie otworzyli i są znani z tego,że byli, a niektórzy z nich są nawet do dziś.
Cytować
+3 #4 Imię obowiązkowe 2015-01-28 06:44
A Pan Kopański znowu wraca do wysokich diet i namawiania do zrzekania się, a potem sam przytula dietę!!!! Typowa "polityczna" obłuda feeee :-x .
Cytować
+5 #3 pino 2015-01-18 17:23
A co z radną bezradną ? na miejskim pracowała i diety radnej pobierała. Co z tym należny zrobić ?
Cytować
+2 #2 też wyborca 2015-01-17 08:09
kiedyś "sołtys" był funkcją społeczną a teraz to co? Za kasę gminną.Więc radny nie powinien być sołtysem.Logiczne - ustala sam sobie budżet,czy kaskę za udział w sesji.
Cytować
+1 #1 wyborca 2015-01-12 08:55
faktycznie na co im dwa stołki, chyba tylko by kasę garnąć za jednym zamachem, ale mądrzyć się to tylko potrafią przy sklepie i po piwie
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież