Ocena burmistrza Śniecikowskiego aktualnie jest taka, że lubi przecinać, nagradzać, wręczać, prezentować.. - wywiad ze Zbigniewem Przybyszem prezesem firmy KRAM Polska S.A.

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2861 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_img_3563.jpg

Halina Juran (redaktor portalu epaslek.pl):  Firma „Kram” Polska to firma, która jest czołowym producentem opakowań w Polsce. Wiem, że zakłady produkcyjne zlokalizowane są m.in. w Dzierzgoniu i Ostrowcu Świętokrzyskim.  Dlaczego zdecydował się Pan zlokalizować centrum logistyczne właśnie w Pasłęku?

Zbigniew Przybysz: Ponieważ funkcjonujemy tutaj od 1999 roku miałem nadzieję, że lokalizacja firmy ma istotne znaczenie, ale akurat w naszej działalności to niekoniecznie, bo jesteśmy firmą z branży tzw. niszowej i nie ma większego problemu, gdzie będzie ona zlokalizowana. Nie żałuję tej decyzji. Okazała się ona trafna. Znakomita kadra, znakomici ludzie, którzy tutaj pracują z nami i naprawdę dobre miejsce. Uważam, że blisko szlaków komunikacyjnych E 7 to jest to.

Jak układała się dotychczas Pana współpraca z lokalnymi władzami?

Zbigniew Przybysz: Nie mogę narzekać. Wszystkie nasze sprawy,  które załatwialiśmy w urzędzie były załatwiane w sposób poprawny i dobry. Nie mogę powiedzieć, że coś w nadzwyczajnym tempie robiliśmy, ani, że coś było opóźniane. Mogę tylko powiedzieć, że raz rzeczywiście sam burmistrz Śniecikowski pomógł nam w Rejonie Dróg Powiatowych w sprawie usunięcia drzewa.  Jak  przyjechaliśmy tutaj w 1999r. i mieliśmy zamiar inwestować duże pieniądze   10 milionów zł ( wszystko z kredytów) zwróciliśmy się do władz Pasłęka ( burmistrzem był p. Romanowski, który zresztą mówił, że są programy wspierające inwestycje) z prośbą o zaniechanie pobierania podatku od nieruchomości na czas realizacji inwestycji. Realizację inwestycji założyliśmy na rok i uzasadnialiśmy, że to będą nowe miejsca pracy, zainwestujemy około 10 mln zł. Trudno inwestować i jeszcze płacić podatki lokalne z kredytów. Tak mi się wydawało, że powinniśmy na ten  okres do uruchomenia produkcji około 6 miesięcy być zwolnieni, bo tylko o taki okres nam chodziło i otrzymaliśmy słowne zapewnienie, że jeśli ta inwestycja będzie,  to ulgę taką otrzymamy. Niestety, nie otrzymaliśmy. W czerwcu 2000 roku komornik zajął nam rachunek bankowy za niezapłacony podatek od nieruchomości. Inwestowaliśmy, ulgi nie otrzymaliśmy. Taka była historia współpracy z lokalnymi władzami. Władze lokalne nam ani nie przeszkadzają, ani nie pomagają , jeśli tak to robią – to, po co są powołane?

Czy Pana zdaniem władze Pasłęka właściwie dbają o przedsiębiorców i stwarzają odpowiedni klimat do ich rozwoju?

Zbigniew Przybysz: Według mnie nie. Rozmowy z kilkoma przedsiębiorcami, którzy funkcjonują,  bądź funkcjonowali skłaniają mnie do stwierdzenia, że burmistrz raczej zajmuje się administrowaniem tym co jest, natomiast w żaden sposób nie wspomaganiem przedsiębiorstw.  Mogę podać kilka przykładów z naszego podwórka. Od dawna mówiliśmy, że chcemy inwestować w Pasłęku i tutaj między nami, między centrum logistycznym a zakładem produkcyjnym jest działka, która należy do pana, który kiedyś ją kupił i tak naprawdę pozwala na niszczenie tego obiektu, jednocześnie nie płacił i nie płaci podatków do kasy gminy. Walczyliśmy dosyć długo o to by po pierwsze odzyskać podatki, które ta osoba winna jest gminie Pasłęk i do dnia dzisiejszego nie ma skutków działań urzędu, bo to urząd powinien zabiegać o to, by te podatki jak najszybciej dotarły do kasy gminy. Oczywiście można to zrzucać na różnego rodzaju instytucje; urząd skarbowy czy inne, natomiast pytanie jest ile lat ta władza się temu przyglądała i jak długo będzie się temu przyglądała nadal? Z tego co wiem, po jakichś bataliach w grudniu b.r. ma się odbyć pierwsza licytacja wspomnianego obiektu i czy zostanie zakończona sukcesem, tego nie potrafię powiedzieć.

Mówił Pan o działaniach burmistrza związanych z administrowaniem a nie wspieraniem przedsiębiorców – co miał Pan na myśli?

Zbigniew Przybysz : Podam taki przykład; w 1991 roku byłem w gminie Nordborg w Danii, gdzie znajduje się siedziba firmy Danfoss i zostaliśmy zaproszeni jako gmina zaprzyjaźniona  (chodzi o Dzierzgoń) z gminą Nordborg na kolację i w pewnym momencie wchodzi grupa osób, wstaje burmistrz Nordborga i mówi - „A to są nasi dobroczyńcy”, ja mówię: - „Składają się?” na to burmistrz: - „ Nie to są przedsiębiorcy, którzy tak naprawdę wytwarzają dochód tej gminy, bo to od przedsiębiorców zależy ile podatków zostanie wytworzonych. Nie od nauczycieli, urzędników miejskich czy pracowników kultury, ponieważ oni tylko konsumują, natomiast tak naprawdę dochód gminy wytwarzają przedsiębiorcy, którzy sprzedają swoje produkty czy usługi na zewnątrz.”

Jak Pan ocenia ostatnie inwestycje infrastrukturalne (m. in. plac sportowo-rekreacyjny na Placu 1000-lecia)?

Zbigniew Przybysz: Z punktu widzenia moich wnuków pozytywnie, ponieważ kilka razy bawiliśmy się tam razem, natomiast słyszałem że zostało to zrobione przede wszystkim ze środków gminnych. Czy to byłoby najważniejsze w moich celach, priorytetach, tego nie wiem. Moim zdaniem najpierw zadbajmy o to by była wystarczająca ilość miejsc pracy, by ludzie byli coraz bogatsi i dopiero kiedy oni będą mieli odpowiednie dochody z tego tytułu – bo każda część z podatku PIT i CIT wpada do podatku gminnego – zastanowiłbym się nad tą inwestycją. Powtarzam jeszcze raz, że z punktu widzenia moich wnuków jest to bardzo fajne, jednak według mnie jest to trochę niebezpieczne, ponieważ jest tego wszystkiego za dużo. Słyszałem, że było tam już wiele wypadków i z tego co widziałem uważam, że te wypadki będą się jednak powtarzały.

Czy uważa Pan za właściwe lokowanie w Pasłęku i okolicy firm zagrażających środowisku naturalnemu oraz zdrowiu mieszkańców (planowana inwestycja Wipaszu)?

Zbigniew Przybysz: To jest dla mnie zagadka, na którą nie znam odpowiedzi. Oczywiście odpowiedzi można się domyślać, ale naprawdę nie rozumiem dlaczego władze Pasłęka - ale nie tylko, bo wiem, że i wicestarosta - mocno zabiegają o rzecz, która - tak jak ja to rozumiem - jest całkowicie szkodliwa dla naszej społeczności. Mimo, iż nie mieszkam na stałe w Pasłęku to utożsamiam się z tym miastem i mogę się nazwać starym pasłęczaninem, ponieważ ja mieszkałem jeszcze na ulicy Nowotki (aktualnie Piłsudskiego). Dlatego zabieram głos prawie jak pasłęczanin i kto wie czy w przyszłości tutaj nie zamieszkam. Wracając do tego pytania, dla mnie to jest niespodzianka, zagadka, to jest jawnie wbrew interesom mieszkańców, przedsiębiorców, tej gminy. Jeśli to centrum, czy nazywa się to w tej chwili instytut ma powstać, to niech powstanie, ale daleko od zabudowań ludzkich, jeśli rzeczywiście tak jest. Natomiast jeśli inwestycja, o której mówię powstanie w zaplanowanym miejscu, to my wstrzymujemy się od nowych inwestycji - właśnie rozmawialiśmy z firmą, która pomaga nam przy realizacji inwestycji – do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu po drugiej stronie drogi E7, bo jeśli on zostanie uchwalony w tej postaci jaka została zaproponowana to zapewniam, że żadne inwestycje firmy KRAM tutaj już więcej nie powstaną. Nie będziemy likwidowali tego, co jest. Uważam, że  jest to szkodliwe działanie dla wielu przedsiębiorców. Wiem m.in. o tym od B. Raszczyka oraz od ludzi, którzy już kupili domy na terenie firmy Sand Valley, czy nawet od ludzi, którzy mieszkają tutaj, że to może służyć tylko interesom konkretnej firmy, konkretnym osobom natomiast całość społeczności na tym straci.

Co skłoniło Pana do udzielenia publicznego poparcia Panu Krzysztofowi Kopańskiemu na stanowisko burmistrza Pasłęka?

Zbigniew Przybysz : Kilka powodów. Po pierwsze kolejne spotkania osobiste oraz to, że każda władza się degeneruje. 8 lat uważam, że to wystarczy, powinna być kadencyjność, dotyczy to każdej instytucji wybieralnej, ponieważ nie ma takiej możliwości żeby nie zbudować w ciągu ośmiu lat wokół siebie grupy ludzi, grupy interesów, mniejszych, większych, czy ta grupa będzie nazywała się nauczyciele, czy budżetówka czy inaczej. Jeśli ktoś przychodzi pełnić funkcję publiczną wybieralną to ma jakiś określony cel. Tak jak prezydent Katowic powiedział, że  zrealizował to, co zamierzał, że potrzeba nowej krwi, nowych ludzi, z nowym pomysłem, którzy zmienią to, co było złe i wprowadzą to, co jest być może będzie lepsze. Też uważam, że to powinno trwać nie dłużej niż osiem lat.

Czy jest to tylko pana opinia czy też opinia wielu pasłęckich przedsiębiorców?

Zbigniew Przybysz: W mojej ocenie, z tymi ludźmi, z którymi ja się spotykam jest to powszechna opinia, czyli ocena burmistrza Śniecikowskiego aktualnie jest taka, że lubi przecinać, nagradzać, wręczać, prezentować się natomiast przygotowanie infrastruktury dla rozwoju przedsiębiorczości “leży”, nie ma czegoś takiego, to zresztą widać po firmie, która wyprowadza się z Pasłęka, czy ogranicza produkcję  i przenosi się do Elbląga. Jako pasłęczanin mogę powiedzieć, że mamy lokalizację znakomitą natomiast brak jest infrastruktury do dalszych inwestycji produkcyjnych.

 Dziękuję za rozmowę

c

Později vy si uvědomil, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není správné. Takže jste si myslel než. Jen budou muset přemýšlet o tom, kdy se dá provést.

Komentarze  

+3 #7 taka tam 2014-11-13 13:47
Bardzo chciałabym,żeby pan Kopański został burmistrzem. Czas na zmianę,tak na tym stanowisku,jak i zwolnienie emerytowanych pracowników UMiG i przyjęciu młodych ludziach,którzy nie boją się uczyć nowych rzeczy.Panie Kopański,życzę powodzenia:)
Cytować
+1 #6 coś nie tak. 2014-11-12 18:31
trochę to śmieszne i nie poważne; w jednej gazecie,wywiadzie gani się burmistrza,mówi się ,że nie jest z nim już po drodze/lokalnej/ a w ogólno -krajowej już chwali , jaki to z niego dobry gospodarz.Oj,coś mi tu wygląda na jakąś chorobę.Co , jakieś dwie osobowości,czy tak daleko posunięta już choroba?
Cytować
-2 #5 klasyk 2014-11-11 18:22
Tylko krowa nie zmienia poglądów, reszta bydła owszem i to często. Tak więc prezes ma prawo i cywilną odwagę powiedzieć Śniecikowskiemu,że już im razem nie po drodze.
Cytować
0 #4 aj 2014-11-11 16:50
jak to mówił klasyk "i cały misterny plan w piz...u", sprawdźcie co tutaj o Pasłęku mówił Pan Przybysz ... rozdwojenie jaźni, czy co? http://www.tvmalbork.pl/artykuly/wiadomosci,3/wywiad-z-prezesem-firmy-kram-w-dzierzgoniu-panem-z,1193.html
Cytować
+2 #3 pasłęczanin 2014-11-11 12:17
każda władza się degeneruje. 8 lat uważam, że to wystarczy, powinna być kadencyjność, dotyczy to każdej instytucji wybieralnej, ponieważ nie ma takiej możliwości żeby nie zbudować w ciągu ośmiu lat wokół siebie grupy ludzi, grupy interesów, mniejszych, większych, czy ta grupa będzie nazywała się nauczyciele, czy budżetówka czy inaczej. Jeśli ktoś przychodzi pełnić funkcję publiczną wybieralną to ma jakiś określony cel.
Bardzo trafna UWAGA. Te słowa pana Przybysza przypomniały mi "REPUBLIKĘ KOLESIÓW". Ludzi miłościwie nam panujących przez kilkadziesiąt lat. Wystarczy przypomnieć sobie jak wyglądał konkurs na stanowisko dyrektora MOSiR.
Mnie też zależy, aby Pasłęk żył, a nie tylko wegetował.
Cytować
+2 #2 były przedsiębiorca: 2014-11-10 18:34
Całkowicie zgadzam się z opinią Pana Zbigniewa Przybysza. Wiesław Śniecikowski już nic dobrego nie zrobi dla miasta. Wypalił się. Miejsc pracy potrzeba. Ludzie chcą pracować.
Cytować
+1 #1 obserwator 2014-11-08 09:16
bardzo trafna ocena "dokonań" Śniecikowskiego. Naprawdę pora oddać władzę w inne ręce, bo grozi nam zapaść i ucieczka zakładów prac oraz dramatyczne bezrobocie, którego place zabaw nie zrekompensują
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież