Wyborcze zaangażowanie pasłęckich urzędników, Dyletanctwo, czy manipulacja?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2571 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_manipulacja.jpgJuż na starcie wyborczej kampanii samorządowej w Pasłęku widoczna jest nieuczciwa gra obozu rządzącego burmistrza Śniecikowskiego. Część urzędników jawnie go wspiera, choć udaje, że występuje w komitetach wyborczych innych kandydatów  na radnych, czy nawet  kandydatów na burmistrza.

Wyjaśnić należy, że każdy wyborca, w tym urzędnik ma prawo prowadzić kampanię wyborczą na rzecz „swoich” kandydatów, ale poza miejscem pracy i z wyraźnym zakazem prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji samorządowej.  Za złamanie tego zakazu przysługują nawet sankcje karne w postaci grzywny. Ale jak tu ukarać pracownika, który sprzyja urzędującemu burmistrzowi?

Inaczej sprawa wygląda, gdy urzędnik oficjalnie sprzyja „innej” opcji. I takie przykłady mamy w obecnych wyborach. Pan Damian Bereżański – kierownik Referatu Organizacyjnego został zgłoszony przez burmistrza jako pełnomocnik ds. wyborów w Urzędzie Miejskim w Pasłęku do Krajowego Biura Wyborczego Delegatury w Elblągu i zatwierdzony na tę funkcję.

Równocześnie jest zaangażowany w prywatnym Komitecie Wyborczym Wyborców Krzysztof Kowal. Jednocześnie Pan Bereżański został  zgłoszony przez ten komitet i został członkiem, a nawet przewodniczącym terytorialnej tj. Miejskiej Komisji Wyborczej w Pasłęku.

Kodeks wyborczy, a dokładnie art.153 par. 1 mówi wyraźnie, że pełnomocnik wyborczy nie może zostać członkiem komisji terytorialnej. W mojej ocenie, jest to rażące niedopatrzenie   Krajowego Biura Wyborczego Delegatury w Elblągu.

W tej sprawie złożyliśmy odwołanie od postanowienia Komisarza Wyborczego w Elblągu i choć dyrektor Biura Adam Okruciński, przyznał się do proceduralnej nieprawidłowości, to nie uczynił nic, aby sprawie nadać właściwą rangę. Na domiar złego w mailu skierowanym do mnie pisze, że … Pan Bereżański został legalnie zgłoszony przez KWW Krzysztof Kowal. Komisja demokratycznie wybrała go na przewodniczącego. Pan burmistrz Pasłęka staruje z innego komitetu wyborczego  - nie ma tu kolizji…

Nie wiem, co o tym myśleć. Co myśleć o urzędniku, który po godzinie zmienia zdanie, a przecież reprezentuje Państwo i ma czuwać nad prawidłowym przebiegiem wyborów.  Zresztą pismo skierowane jest do komisarza wyborczego i mam nadzieję, że Pan sędzia będzie innego zdania, bo przecież dyrektor biura tylko organizuje pracę biura i nie ma prawa wchodzić w kompetencje komisarza wyborczego. Z uwagi na konsultowanie przedmiotowej sprawy z działem prawnym PKW w Warszawie, trafiła ona również do objęcia jej nadzorem.

Natomiast z Panem Okrucińskim zgadzam się z jednej kwestii dotyczącym zarzutów wobec podwładnej Pana Bereżańskiego p. Barbary Cyrkanowicz. Informacje naszego komitetu były niepełne, albowiem nie jest ona pełnomocnikiem wyborczym KKW Adama Buska „ Czas na zmianę”, a została zgłoszona przez ten komitet na członka Miejskiej Komisji Wyborczej w Pasłęku. Tym niemniej nie zmieniamy poglądu, że taki sposób obsadzania komisji osobami, które równocześnie od komitetów przyjmują dokumenty wyborcze i je weryfikują narusza zasadę bezstronności, która w demokratycznym państwie powinna być bezwzględnie przestrzegana.

Nasuwa się również istotne spostrzeżenie, że komitety wyborcze „ściągające” oficjalnie do współpracy pracowników samorządowych podległych obecnej władzy są w istocie wydmuszkami służącymi jedynie do rozbicia głosów i stanowią pozorację dla quasi opozycyjnej działalności. A to już jest wprowadzanie w błąd wyborców.

Bo, czy można sobie wyobrazić, że burmistrz Śniecikowski tolerowałby jako opozycjonistów p. Bereżańskiego i p. Cyrkanowicz. Powiem więcej, zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych burmistrz jako pracodawca może oceniać działalność wspomnianych pracowników w kategorii utraty zaufania pracodawcy do pracownika, a to kolei może skutkować uzasadnioną przyczyną rozwiązania stosunku pracy.

Na tym tle należy rozpatrywać kolejną skandaliczną „uchwałę” Miejskiej Komisji Wyborczej w Pasłęku, która w głosowaniu na wniosek redakcji Głos Pasłęka przyznała jako pierwszej na wyłączność przekazanie informacji o wynikach wyborów. Pan D. Bereżański , albo nie wie, albo udaje, że nie wie, co na ten temat o obowiązkach komisji mówi ustawa Kodeks wyborczy i o równym dostępie mediów do informacji.

Dyletanctwo, czy manipulacja? Kto pisze scenariusz tych wyborów samorządowych w Pasłęku?

Komentarze  

-3 #3 Pasażer 2014-10-15 15:32
Dyletanctwo, czy manipulacja? I kto to mówi, Panie Krzysztofie zdecydowanie się Pan zagalopował o czym może świadczyć także brak Pana na liście z Panem Mariuszem Ferkiem, do którego mam szacunek. Chyba Pan tego komentarza nie skasuje, bo to nie jest OK.
Cytować
+2 #2 wnikliwt 2014-10-13 18:04
Nasz doktor prawa i administracyjnego zupełnie nie ma wiedzy na temat kodeksu wyborczego jeśli pozwala swojemu pracownikowi być członkiem terytorialnej komisji wyborczej i jednocześnie pełnomocnikiem d/s wyborów w UM. Skoro pan B. został zgłoszony przez KWW Krzysztof Kowal do komisji miejskiej pan W.G.Ś. powinien natychmiast powołać nowego pełnomocnika z ramienia UM. A tak ma wszystko w garści i pod kontrolą również J.P.
Cytować
+4 #1 Jazu 2014-10-11 21:16
Uuu to pojechali popisowo. Szczyt. Manipulacja to za słabe słowo.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież