Stop wiatrakom?! Odmowa dla budowy wiatraków we wsi Łukszty k. Pasłęka.

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 5325 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_stop_wiatrakom.jpg

Sprawa dotyczy farmy wiatrowej w miejscowości Łukszty w gminie Pasłęk. W 2012r. opisywałem problematykę związaną z przedmiotową inwestycją (źródło: http://krzysztofkopanski.pl/component/content/article/37-samorzd-miejski/195-qnie-chcemy-tu-adnych-wiatrakowq-mieszkacy-wsi-ukszty-protestuj.html)

Już wówczas były protesty, petycje  mieszkańców kierowane do Burmistrza Pasłęka, aby wstrzymać realizację inwestycji. Mieszkańcy wsi wskazywali, że Burmistrz Pasłęka  wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach tej inwestycji z naruszeniem prawa, bez konsultacji społecznych i zażądali jej uchylenia. Mieszkańcy zarzucali, że  burmistrz Śniecikowski wydając decyzję środowiskową, opierał się na  Raporcie oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia inwestycyjnego pn. budowa elektrowni wiatrowej  w miejscowości Łukszty gmina Pasłęk, który to raport zawierał przekłamania i  był  na tyle niekompletny, iż nie pozwalał na wydanie pozytywnej  decyzji przez burmistrza na tę inwestycję, stąd ówczesny wniosek o jej uchylenie i wznowienie postępowania w sprawie.

Przypomnieć należy, że Burmistrz Pasłęka  postanowieniem z dnia 3 lipca 2008r. zobowiązał inwestora do opracowania  raportu oddziaływania na środowisko. Raport został wykonany w iście ekspresowym tempie i już w grudniu 2008r. był gotowy. Krótki okres z pewnością nie pozwolił na szczegółowe badania środowiska przyrodniczego, toteż jakość  raportu była ( oględnie mówiąc)…bardzo niska. Jednak nikt się tym wówczas nie przejmował. Raport wraz z dokumentacją projektową „ zadziwiająco gładko przechodził” wszelkie szczeble urzędniczych uzgodnień. Doszło do wydania przez Starostę Elbląskiego pozwolenia na budowę pierwszego wiatraka. Inwestor bardzo długo zwlekał z inwestycją, aż w końcu, przed upływem ważności pozwolenia na budowę w 2012r. rozpoczął przygotowania do budowy wiatraka.

W tym samym momencie mieszkańcy wsi Łukszty oprotestowali budowę siłowni wiatrowej. Pod naciskiem protestujących burmistrz wznowił postępowanie administracyjne, ale do dziś niewiadomo, jaki jest tego efekt. Tymczasem inwestycja posuwała się do przodu. Stanął pierwszy wiatrak, choć część mieszkańców „odważyła się” zaskarżyć pozwolenie na budowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.

Sąd po rozpoznaniu sprawy nie dopatrzył się uchybień w postępowaniu organów administracji. Sprawa wydawała się być przegrana.

Ale nie do końca. Okazało się, że  „odsiecz” przyszła z najmniej oczekiwanej strony.

Mowa tu o Regionalnym Dyrektorze Ochrony Środowiska w Olsztynie. Postanowieniem z dnia 14 marca 2014r  RDOŚ w Olsztynie odmówił uzgodnienia budowy siłowni wiatrowej, na działce 116/3 obręb Łukszty, gmina Pasłęk. Pani Konserwator Przyrody w Olsztynie, która podpisała decyzję odmowną, nie pozostawiła „suchej nitki” na Raporcie o oddziaływaniu na środowisko projektowanej siłowni wiatrowej w miejscowości Łukszty gmina Pasłęk, na działce nr 116/3, obręb Łukszty  i jej autorze. Przy okazji wyszło na jaw, że wniosek na drugi wiatrak inwestor złożył już jesienią 2010r, ale burmistrz Śniecikowski skrzętnie ukrywał ten fakt przed opinią publiczną.

Ponad wszelką wątpliwość  autorowi opracowania udowodniono świadome kopiowanie wyników z innych gmin województwa warmińsko-mazurskiego i województwa kujawsko-pomorskiego, manipulowanie danymi i prowadzenie równocześnie nieprawdopodobnej liczby monitoringów nawet do 10 sztuk w różnych gminach, na kilku powierzchniach w ciągu jednego dnia przez jedynego autora opracowania. To ostatecznie podważyło wiarygodność samego autora i jego „dzieła”.

W zakresie badań oddziaływania na ptaki autorowi postawiono 16 zarzutów m.in. brak jakiejkolwiek informacji na temat badań, wstępnej analizy obszaru, opisu siedlisk, wyboru ścieżki monitoringu, brak alternatywnych lokalizacji turbiny, brak prawidłowej dokumentacji kartograficznej, brak informacji o godzinach prowadzenia kontroli, zbyt krótkie kontrole siedlisk orlika krzykliwego i orła bielika, nieprawidłowe dane dotyczące siedlisk bociana, rażące błędy metodyczne i niespójności, brak analizy i wniosków w raporcie oraz szereg innych uchybień.

Z kolei w zakresie badań oddziaływania na nietoperze Raportowi zarzucono 12  nieprawidłowości m.in. nieprawdziwy opis terenu, niezachowanie minimalnych odległości inwestycji od struktur krajobrazu kluczowych dla nietoperzy, brak prawidłowej dokumentacji kartograficznej, niewłaściwie dobrane godziny i punkty nasłuchu nietoperzy niezgodne z zalecaną metodyką, brak przedstawienia sposobu i zakresu inwentaryzacji miejsc bytowania zwierząt, braki metodyczne, analityczne i w zakresie interpretacji wyników, brak wskazania alternatywnych lokalizacji turbiny oraz  całkowitego pominięcia faktu istniejącej już pierwszej turbiny i przeprowadzenia w fazie monitoringu i fazie analizy jej oddziaływania.

W decyzji RDOŚ w Olsztynie podkreśla się, że istnieją uzasadnione przesłanki co do możliwości wystąpienia znaczącego negatywnego oddziaływania na populację orlika krzykliwego i bociana białego, a także nietoperzy poprzez bezpośrednie kolizje z turbiną.

Reasumując Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie uznał, że przedłożony raport zawiera braki i niejasności, co go całkowicie dyskwalifikuje, a tym samym nie pozwala on dokonać prawidłowej oceny wpływu przedsięwzięcia na środowisko, w tym na cele i przedmiot ochrony obszarów Natura 2000, a w szczególności na chronione gatunki ptaków i nietoperzy.

Wszystko to piękne, ale jedno pytanie ciśnie się na usta. Kto i dlaczego pozwolił na postawienie w tej lokalizacji pierwszej turbiny, a gdzie był wówczas RDOŚ w Olsztynie? Dlaczego nikt nie wsłuchał się w głosy mieszkańców, by rzecz sprawdzić? Jak Raport opracowany w ciągu 3-4 miesięcy w 2008r. został zaakceptowany, skoro minimalny okres badań środowiskowych wynosi 1 rok?

Z pewnością decyzja RDOŚ jest merytorycznie uzasadniona i stanowi przestrogę dla kombinowania, jakby tu jakiejś wiosce, czy gminie „wepchnąć” wiatraki. Przypomnieć też należy, że potężna farma wiatrowa ma powstać koło miejscowości Stegny i Marianka oraz Krasin w gminie Pasłęk. Co na to ich mieszkańcy? Ponad 90% ludzi nic nie wie o planowanych tego typu inwestycjach. Aż tu dnia pewnego obudzą się z 250- metrowych „wentylatorem” w cieniu swojego podwórka.

Niestety, tak będzie.

Tymczasem w grudniu 2013r. do radnych trafił list Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który w trosce o unikatowe środowisko przyrodnicze Warmii i Mazur zaapelował o rozsądne kształtowanie przestrzeni publicznej. Zwrócił uwagę, by nie kierować się krótkowzroczną wizją osiągnięcia szybkich korzyści majątkowych, ale zastanowić się na długofalowymi skutkami, które mogą doprowadzić do trwałego pogorszenia jakości życia mieszkańców i atrakcyjności turystycznej regionu.

Obecnie jest prowadzonych 230 postępowań o wydanie decyzji środowiskowej na realizację przedsięwzięć polegających na budowie elektrowni wiatrowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Gdyby doszło do ich realizacji na obszarze naszego województwa powstałoby aż 1100 nowych wiatraków, których gęsta sieć doprowadziłaby do degradacji jedynego w swoim rodzaju krajobrazu Warmii i Mazur.

Pamiętajmy, że siłownie wiatrowe nie pozostają bez wpływu na środowisko, a generowany przez nie hałas oraz niebezpieczeństwo dla ptaków, to tylko jedne ze skutków ich szkodliwego działania na najbliższe otoczenie.

Pamiętajmy i dbajmy o to co posiadamy, bo zniszczyć łatwo, ale odbudować jest bardzo trudno.

Později jste si uvědomil, že viagra a dávka je Zajímavostí věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není správné. Takže jste si myslel předtím. Jen budou muset myslet o tom, kdy se dá dělat.

Komentarze  

0 #9 Grzegorz 2015-01-06 17:01
Powinno się złożyć wniosek do SKO o unieważnienie prawomocnej decyzji burmistrza. SKO prawdopodobnie jej nie uchyli ale potem trzeba zaskarżyć postanowienie SKO do Sądu. A ten z pewnością zgodnie z podpisanymi przez Polskę uregulowaniami europejskimi unieważni wszystkie pozwolenia. Pomocny będzie wyrok Trybunału Europejskiego sygnatura C 215/06.
Pozdrawiam
Cytować
0 #8 Paślołączanin 2014-11-11 11:22
napisze pan czy w przypadku wyboru pana na burmistrza będzie pan za stawianiem wiatraków w naszej gminie oraz budową bocznych dróg na Zydlągu i innych częściach Pasłęka? Czy pozbędzie się pan chamskiego jp i czy poniesie odpowiedzialnoś finansową za swoje błędy?
Cytować
+1 #7 Antoni 2014-05-25 09:04
.. także uważam, że powinno się zbadać sprawę montażu działającej turbiny i jeśli poświadczono nieprawdę, nakazać zdemontowanie, a tych co brali w tym udział zwyczajnie ukarać!
Cytować
0 #6 spostrzegawczy 2014-05-21 08:43
Toż to MOSir-owy dyrektorek
Cytować
+1 #5 JP rządzi 2014-05-21 08:01
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/946425bc9534d60c.html
Cytować
+3 #4 Marek 2014-05-20 18:42
Witam Panie Krzysztofie,
właśnie przygotowałem dwa pisma do Burmistrza oraz Rady przeciwko umiejscowienia i budowie wiatraków w Majkach . Jeżeli jest to możliwe to proszę o pomoc we wstrzymaniu tej inwestycji .
Cytować
+4 #3 Monika 2014-05-05 17:06
A gdzie na BIP'ie mogę znaleźć ten raport i te uzgodnienie (w sumie jego brak)RDOS'iu? Takie rzeczy powinny być udostępniane społeczeństwu zgodnie z ustawą z 3 października.
Cytować
+3 #2 ciekawy 2014-05-05 08:21
Oszustwo wyszło na jaw. Szkoda, że tak późno. Ale jestem bardzo ciekawy, jak to się wszystko skończy.
Cytować
+6 #1 znawca 2014-05-03 11:35
Pozwolenie na budowę pierwszego wiatraka wydano z naruszeniem prawa na podstawie fałszywych danych o stanie środowiska i w tej sytuacji wojewoda powinien cofnąć pozwolenie na budowę, a wiatrak powinien być zdemontowany.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież