Podatki, woda i ścieki w górę oraz średnia płaca 4200 zł dla urzędnika w Pasłęku. Zaczynamy nowy rok budżetowy.

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 2966 odsłon.

podatki 2.jpg

Rok 2014 to rok finansowego dryfowania pasłęckiego samorządu. Spodziewane dochody budżetowe to zaledwie 57 mln złotych, co stanowi spadek o 9% w stosunku do ubiegłorocznych dochodów i tym samym dalej utrwala się tendencja spadkowa. Wydatki Gminy Pasłęk mają osiągnąć poziom blisko 61 mln złotych, co oznacza ich spadek o 7,4% w stosunku do 2013r.. Dalej jednak zdecydowanie więcej wydajemy niż zarabiamy.

Ponownie kredyty będą musiały „ratować" deficyt budżetowy. Oficjalnie Gmina Pasłęk będzie potrzebowała kredytu w wysokości 3,8 mln złotych. Jednak przejściowo będzie niezbędne zaciągniecie kredytu 3 mln złotych, w rezultacie może się więc okazać, że będzie potrzebny kredyt wysokości 5 mln.
Jesteśmy zadłużeni w bankach na blisko 21 mln złotych, co średnio na mieszkańca wypada ponad 1 tysiąc złotych długu publicznego. Rocznie musimy spłacić ponad 4 mln zadłużenia, przy czym same odsetki to koszt 900 tysięcy złotych.
Obecnie wskaźnik długu wynosi 32%, a w 2014 roku jeszcze wzrośnie i wyniesie 40%, podczas gdy dopuszczalny próg wynosi 60%. Krytykowany przeze mnie wysoki wskaźnik obsługi zadłużenia sięgający w 2013r. poziomu ponad 13% (dopuszczalny próg zgodnie z ustawą o finansach publicznych wynosi 15%) uległ zmniejszeniu, gdyż gmina pożyczyła mniej niż zakładała, bo część inwestycji została przerzucona na rok następny.
Zapowiada się kolejna powtórka z rozrywki, czyli finansowe dryfowanie pasłęckiego samorządu.

Po raz kolejny poważna pozycja w wydatkach to nieukończone inwestycje z roku 2013r., które poważnie obciążają budżet. I taka jest już coroczna tradycja w naszej gminie. Burmistrz Śniecikowski wyraźnie stara się, by miał jak największą sposobność do przecinania wstęg w roku wyborczym 2014r.
Większość inwestycji to inwestycje infrastrukturalne typu wodno-kanalizacyjnego i choć pasłęckie PUW-K Sp z.o.o. otrzymuje je od samorządu niejako w prezencie, co przysparza im później dochodów, to te same przedsiębiorstwo skutecznie złożyło wniosek o podwyżkę wody, ścieków i opłaty abonamentowej (zwanej potocznie „za odczyt") w 2014r., co opisałem na swoim blogu http://krzysztofkopanski.pl/component/content/article/37-samorzd-miejski/226-cena-wody-w-gor-i-czerwona-kartka-do-dyrektora-puwik-w-pasku.html. Dodać należy, że firma jest zwolniona z podatku od nieruchomości.
A propos podatku od nieruchomości. Ten również wzrośnie w 2014r.
W budżecie na 2014r., są pewne dwa inwestycyjne precedensy. Pierwszy to wykup prywatnego wodociągu przy ul. Kopernika za blisko 50 tys. zł. i przejęcie go na rzecz gminy. Drugi to budowa ulicy Cichej, której mieszkańcy sami sfinansowali projekt i zbudowali sieć wodno-kanalizacyjną (?). Czyżby teraz trzeba wykładać własne pieniądze i tym samym mieć zagwarantowaną inwestycję infrastrukturalną? To niebezpieczny precedens podziału na lepszych ( tu: bogatszych) i gorszych ( tu: biedniejszych). Z pewnością sprawa jest niejednoznaczna.
Tym samym burmistrz Śniecikowski dał wyraźny sygnał jak traktuje mieszkańców i tych z ulicy Cichej i tych pozostałych, zresztą bezskutecznie zabiegających o swoje ulice. Na usta ciśnie się stara prawda: jeżeli nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o ... pieniądze, a dokładnie o 350 tys. złotych, bo tyle ma kosztować ta ulica o 190 metrach długości.
A jeżeli jesteśmy przy temacie pieniędzy, to powiedzmy, kto ile ich wypracowuje dla budżetu. Zacznijmy od tych najgorszych. Straż Miejska – pomińmy milczeniem (poniżej klasyfikacji). Na drugiej pozycji uplasował się (ładnie brzmi) Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji z wynikiem 34 tys. złotych, który kosztuje nas miliony złotych. Zdecydowanie więcej wypracowują opiekunki z MOPS (miejsce 3), które świadcząc usługi opiekuńcze dla osób starszych zarobić mają 53 tys. złotych, a przecież nie mają stadionu, jezior z łowiskami, pola namiotowego i całego tego „anturażu" MOSiR-u. Mają coś bardziej cennego - dwie ręce i chęć do pracy.
Ale bezkonkurencyjni są rodzice przedszkolaków, którzy do gminnego budżetu dokładają 326 tys. złotych wnosząc opłaty za przedszkole.
Gmina Pasłęk planuje bardzo niskie dochody ze sprzedaży mienia (lokali, budynków i gruntów) bo zaledwie 470 tys. złotych. Bieda. Nikt nie chce kupować? Gmina już dawno wyprzedała tzw. rodowe srebra (czyt. atrakcyjne nieruchomości) i nie bardzo jest co sprzedawać.
Zupełna niefrasobliwość, mówiąc oględnie jest w wydawaniu pieniędzy. Oto gmina na utrzymanie zieleni, chce wydać ponad 400 tys. złotych. Ostatni rok pokazał, że firma która wygrała przetarg nieposiadająca żadnego doświadczenia w bezpośrednim wykonywaniu tego typu prac, podzleca prace innemu podmiotowi, co świadczy, że usługa została skalkulowana zbyt drogo. Ale przecież: nas stać na wszystko.
Urzędnicy Urzędu Miejskiego w Pasłęku kosztować będą 2,8 mln złotych, a każdy z nich otrzymuje średnie wynagrodzenie miesięczne w wysokości ok. 4200zł. A jest ich ponad 50,55 etatów. Na odprawy emerytalne 3 osób zarezerwowano 79 tys. złotych, a na nagrody jubileuszowe – 34 tys. złotych.
Analiza budżetu i zadań inwestycyjnych skłania do stwierdzenia, że to budżet przeinwestowania. Tu nie działa mechanizm: ostrożnego inwestowania z rozmysłem. U nas publiczne środki wydaje się lekką ręką, niejednokrotnie dla zaspokojenia partykularnych interesów wąskich grup odbiorców. Polityka inwestycja burmistrza jest nieprzejrzysta i brak jej transparentności i co najważniejsze: brak jej długofalowego planu, który pokazałby perspektywę oczekiwania na określoną inwestycję.
Wielokrotnie ponawiane próby stworzenia takiego planu inwestycyjnego i wypracowania pewnego konsensusu są dla burmistrza Śniecikowskiego nie do zaakaceptowania. Nade wszystko przedkłada on obecny styl rządzenia, czyli doraźny tryb nakierunkowany na cel wyborczy. Ten swoisty egocentryzm znajduje oparcie w obozie wsparcia tj. klubu „Pasłęczanie", które są biernym narzędziem w jego ręku.
Burmistrz Śniecikowski działa jak rzemieślnik, a tu potrzeba menadżera, który myśli perspektywicznie, pracuje według określonego planu i podejmuje trafne decyzje traktując samorząd jak szczególne przedsiębiorstwo.
W ubiegłym roku namawiałem przy spadku dochodów do radykalnych cięć wydatków. Niestety, burmistrz udaje, że słucha, a i tak robi, co chce. Dalej więc czekają nas bezsensowne inwestycje, festyny, wręczanie medali i bukietów, całowanie po rączkach.
Czas płynie, a miasto umiera. I tego faktu nie zmieni choćby tysiąc huśtawek na Placu Tysiąclecia, który wkrótce zostanie zdegradowany do rangi placu zabaw.
W obecnej sytuacji samorząd nie powinien rozpoczynać kosztownych inwestycji, a wręcz odwrotnie powinien oszczędzać przygotowując się do nowego budżetu unijnego. Już wiadomo, że pojawią się nowe programy i obowiązywać będą nowe zasady ich finansowania. Zdecydowanie konieczny będzie dużo wyższy udział środków własnych niż to było dotychczas i te właśnie środki winny być zabezpieczone w budżecie, a stałe sięganie po kredyt jest irracjonalne
No cóż w naszej wiosce rządzi  (jak to mówią) jeden sołtys, który wszystko sam wie najlepiej i czuje się tak pewny, że nawet nie stwarza, choćby pozorów demokracji. A efekty? Widać, słuchać i czuć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Později jste si pochopil jsem, že viagra a dávka je Zajímavostí věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není pravý. Takže vy si myslel než. Jen bude muset přemýšlet o tom, kdy se dá provést.

Komentarze  

+5 #3 Antoni 2014-02-08 15:13
.. nie jestem pewien ale MOSiR chyba rok temu podawał identyczną kwotę przychodu. Generalnie cala dzialnosc tego przybytku jedzie na ogólnikach, z ktorych korzysta rzekomo "wielu chetnych" a miasto to dotuje. tego typu instytucje potrzebują managera, a nie kogos kto o zarzadzaniu nie ma zielonego pojecia!... i w dodatku powinien byc na emeryturze!
Cytować
+10 #2 nivea 2014-02-04 19:35
czyli kolejny kredyt aby splacac zadluzenie z kolejnych lat?? jesli tak to czy tym nie powinna zainteresowac sie Najwyzsza Izba kontroli??
34 tys mosiru i rzadanie np nowego ciagnika??argumentacja ze ma iles tam lat jest do niczego. wazne jest ile ma moto godzin. kolejna sprawa jak jest ten obecny przechwywany jak i kto na nim pracuje. lapanka z godzin??
mili panstwo czas wyslac dyr mosiru na zasluzona emeryture. no i czekam na mocnego konkurenta dla milosciwie nam panujacego kasztelana
Cytować
+12 #1 Antoni 2014-02-03 14:46
Miasto już i tak wygląda jak mauzoleum z taką iloscią płyt pamiątkowych i dziękczynnych, okolica zamku wyglada jak jak choinka, na którą wszystko można powiesić. Proponuje sprawdzić ile misto wydaje na medale i puchary!:)a 34 tys dochodzu z MOSiR to jakas kpina!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież