Pieją kury, pieją, nie mają....kurnika. Czy burmistrz Śniecikowski zda pierwszą poprawkę z decyzji środowiskowej?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3822 odsłon.

 

b_300_300_16777215_00_images_stories_kurnik.jpgSprawa potężnej fermy brojlerów, którą zamierza wybudować firma „WIPASZ” pod Pasłękiem wywołuje wiele emocji i skrajnych ocen tego przedsięwzięcia. Temat wraca jak bumerang za sprawą naszego burmistrza, który w pierwszym podejściu oblał „egzamin” z wydanej przez siebie decyzji środowiskowej w przedmiotowej sprawie, albowiem Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Elblągu uchyliło wydaną decyzję dopatrując się w niej wielu uchybień. Przypomnieć należy, że burmistrz Śniecikowski zignorował mój głos w dyskusji na sesji w dniu 29 grudnia 2010 roku wskazujący na obawę, że urząd nie poradzi sobie merytorycznie z wydaniem decyzji. Ale, wyjaśnijmy sprawę od początku.

 

 

Na biurko burmistrza wniosek o wydanie decyzji środowiskowej o uwarunkowaniach dotyczących wybudowania 20 kurników o powierzchni łącznej 50.000 m2 i obsadzie 800.000 sztuk w jednym tylko cyklu produkcyjnym (rocznie 6-7 cykli ) trafił już 22 czerwca 2010 roku.

Oczywiście burmistrz nie tylko nie chwalił się „kłopotliwym” inwestorem w swoich comiesięcznych sprawozdaniach składanych Radzie Miejskiej, ale też dość skutecznie ukrywał to razem z pracownikami. Skąd ta zmowa milczenia? Ano, wyjaśnienie jest bardzo proste.

Śniecikowski uznał, że raczej mu to zaszkodzi, niż pomoże w wyborach samorządowych 2010 roku, bo przecież chodziło o interesy lobby pola golfowego, któremu ta inwestycja od początku się nie podobała. Sprawa nabrała toku urzędowego, ale toczyła się w Rejonowej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie i Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu. Obie te instytucje wydały pozytywne opinie w dniach 14-15 października 2010r. Na ostatniej sesji poprzedniej kadencji Rady Miejskiej w Pasłęku, która odbyła się 5 listopada 2010r. burmistrz nie wprowadził do porządku obrad sprawy kurzej fermy. Spokojnie zaczekał na rozstrzygnięcie wyborów i dopiero na trzeciej sesji nowowybranej Rady Miejskiej w porządku obrad znalazła się debata na planowanej inwestycji kurzej fermy w wsi Krosno k. Pasłęka.

W trakcie debaty przedstawiciele inwestora odczytali list otwarty prezesa firmy „Wipasz”, który skutecznie wytykał burmistrzowi urzędniczą opieszałość w wydawaniu decyzji i brak wizji rozwoju Pasłęka. Przedstawiciele inwestora wskazywali na same plusy z tej inwestycji w postaci wzrostu zatrudnienia, przychodów podatkowych i większego zapotrzebowania na zboże. Gwarantowali także bezpieczeństwo inwestycji dla środowiska.

Mieszkańcy wsi Krosno z sołtysem na czele mocno oponowali przeciwko tej inwestycji. Ich stanowisko poparli przedstawiciele pola golfowego w Pasłęku (Sand Valley Company).

W tym czasie ujawniło się wiele wątpliwości i niejasności. Wyszło też na jaw, że urząd zatrudnił eksperta do spraw ochrony powietrza, poleconego przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (UWM nie zgodził się na opiniowanie przedsięwzięcia), który to zabierał głos w sprawie inwestycji i miał wspomóc w wydawaniu decyzji środowiskowej. Jak się później okazało, pomoc była nieefektywna.

Już wtedy zwracałem uwagę na słabe punkty inwestycji

  1. lokalizacja: bliskie sąsiedztwo zabudowy mieszkalnej wsi i rzeki Wąskiej, brak naturalnej osłony w formie otuliny drzew, lasu.
  2. brak lub minimalny wzrost zatrudnienia: obecnie są to nowoczesne fermy, wysoce zmechanizowane i skomputeryzowane, toteż za mało wiarygodny wydaje się być podawany wówczas argument wzrostu zatrudnienia (ponad 100 osób)
  3. brak przyrostu dochodów gminy z tytułu podatków: od budynków inwentarskich nie płaci się podatku od nieruchomości, a z kolei podatek dochodowy od firmy jest płacony tam, gdzie jest zarejestrowana jej siedziba (Wadąg k. Olsztyna), odpis z podatku od dochodów od osób fizycznych (pracowników) trafiłby do kasy urzędu, gdyby zatrudnienie wymiernie wzrosło, co jest mało prawdopodobne
  4. nieuregulowana gospodarka obornikiem (nawóz suchy): potężne ilości tego nawozu naturalnego miałyby być transportowane samochodami i wywożone w głąb województwa, przy czym nie ma żadnych porozumień w tym zakresie lub też sprzedawane okolicznym rolnikom do nawożenia pól
  5. nieuregulowana gospodarka ściekowa; każdy kurnik jest po rotacji myty środkami dezynfekującymi, a ścieki muszą być gromadzone w szczelnych zbiornikach i następnie wywożone na oczyszczalnię ścieków, która posiada możliwość ich oczyszczenia (oczyszczalnia Pasłęk nie ma takich możliwości), przy czym inwestor nie wskazał podmiotu, który mógłby taki rodzaj ścieków odbierać,
  6. gromadzenie padłych zwierząt w komorach i odbiór ich przez firmę utylizacyjną
  7. produkcja substancji złowonnych (odoru), drażniących na bazie amoniaku i innych związków azotu, szczególnie wysoka w okresie rotacji (2-3 dni), gdyby tylko przemnożyć to przez 20 kurników i 6 rotacji to wyjdzie nam w najlepszym przypadku 240 dni w roku. Oczywiście można skumulować rotację do kilku kurników, ale stężenie odoru będzie silniejsze. Tu należy dodać, że w raporcie środowiskowym przygotowanym przez inwestora są wykazywane stężenia tych substancji w okresie trwania tuczu brojlerów, a nie ich wymiany (rotacji), co może być bardzo mylące dla niezorientowanych.

A co po stronie plusów? Z pewnością powstanie nowy podmiot, który bardziej będzie zainteresowany skupem zboża, ale paszowego zdecydowanie tańszego od tzw. chlebowego. I to wszystko.

Burmistrz zapowiadał szerokie konsultacje społeczne, które okazały się lipą. Powoływał się nawet na Konstytucję RP (art.5), że musi wydać pozytywną decyzję w imię   (o zgrozo!) zrównoważonego rozwoju.

Jednak to co miało być hitem, okazało się kitem!

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Elblągu wytknęło burmistrzowi Śniecikowskiemu rażące błędy w decyzji środowiskowej m.in.

  • brak precyzyjnego określenia stron postępowania (podstawy kodeksu postępowania administracyjnego)
  • brak mapy ewidencyjnej z zakreślonym obszarem inwestycji oraz strefą oddziaływania na środowisko
  • określenie odległości poszczególnych obiektów od zabudowy mieszkalnej

Tak więc, jak na razie starcie przeciwników inwestycji ze zwolennikami zakończyło się wynikiem 1:0. Burmistrz ani razu nie wspomniał w sprawozdaniu Radzie Miejskiej, że Kolegium uchyliło jego decyzję. Bo przecież zawsze musi być super i na siłę lansuje swój obraz jako jedynego, nieomylnego.     

Jakie jest naprawdę stanowisko burmistrza w tej sprawie lokalizacji kurników? Moim zdaniem, burmistrz Śniecikowski jak zwykle uśmiecha się do inwestora, a do przeciwników puszcza przysłowiowe oko. To jest gra na czas.

Bo, czyż można się narazić polu golfowemu w Pasłęku (Sand Valley Company) i 18 biznesmenom popierających tych pierwszych. Myślę, że z całą życzliwością dla mieszkańców wsi Krosno, są oni raczej przedmiotem w tej „walce” niż podmiotem. „Dostali” przecież od władz chodnik i plac zabaw dla dzieci. Ale, czy to wystarczy?

Pominę milczeniem prowicjonalne i pozbawione profesjonalizmu "dochodzenie" prowadzone przez otoczenie burmistrza, kto i dlaczego protestuje przeciwko tej inwestycji. Ostatnio "na linii ognia" znalazło się lokalne Towarzystwo Miłośników Przyrody. No cóż, widać w Pasłęku demokracja rozumiana jest  bardziej w modelu wschodnim, niż zachodnim. I nie wiem, czy przypisać to słabej wiedzy historycznej (choć i przewodniczący Rady i jeden z honorowych obywateli naszego miasta i w końcu nasz włodarz wykładający w kościele historię powinni nieść kaganek oświaty), czy geograficznej?  

Jak widać, ściera się tu zbyt wiele interesów i interesików, toteż jestem przekonany, że wkrótce będziemy świadkami drugiego starcia. Teraz kolejny ruch należy do burmistrza, który ponownie musi wydać decyzję środowiskową.

 

Ps. Do 16 lutego 2012 r. można zgłaszać do Urzędu Miejskiego w Pasłęku swoje uwagi i zastrzeżenia w sprawie lokalizacji tej inwestycji przed kolejnym wydaniem decyzji środowiskowej przez burmistrza.

 W przeprowadzonej sondzie internetowej na łamach blogu  na temat poparcia inwestycji 65,4% głosujących jest przeciwnych, 29 % ją popiera, a 5,6%  nie ma zadania na ten temat.

Později vám si uvědomil, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není doprava. Takže jste si myslel před. Jen vůle muset přemýšlet o tom, kdy se dá provést.

Komentarze  

+3 #8 Krzysztof Kopański 2012-02-19 11:03
Strategia Rozwoju Miasta i Gminy Pasłęk na lata 2001-2015 została opracowana w 2001r. Można się z nią zapoznać na stronie urzędu http://paslek-um.bip-wm.pl/public/get_file_contents.php?id=143436. Już wstępna analiza tego dokumentu wskazuje, że niewiele uczyniono, by ją realizować. Władza najwyraźniej potrzebuje tylko dokumentu, by się nim chwalić, że takowy posiada, a już zupełnie inną sprawą jest wcielanie jego zapisów w życie. W dokumencie wyczytamy o słabych i mocnych stronach, o potencjale i priotytetach. Wizja Miasta i Gminy Pasłęk określa jako miejsce rozwoju przedsiębiorczości, miejsce bezpieczne, zapewniające godne życie i możliwości samorealizowania się mieszkańców, miejsce czystego środowiska i dostepu do oświaty i kultury. Z taką wizją z pewnością każdy z mieszkańców chciałby się identyfikować. Niestety, pozostały z niej tylko pobożne życzenia. Podobnie jest z misją i celami strategicznymi. Nowy bank pomysłów z pewnością by się przydał, ale czy ta władza tego chce?
Cytować
+6 #7 antoni 2012-02-13 09:18
...Panie Krzysztofie,czy miasto posiada albo planuje nakreślenie strategii własnego rozwoju? Może by założyć jakiś bank pomysłów co mieszkańcy chcieli by mieć i jakie inicjatywy by ich cieszyły?
Cytować
+11 #6 Syzyf 2012-02-07 11:21
Jaka wina, jaka wina, toż to człowiek sukcesu, samiuśkich sukcesów. Ten ostatni sukces to łączna kwota długu na blisko 21 milionów złotych.
Cytować
+10 #5 E. 2012-02-07 09:03
Nigdy ale to przenigdy nie usłyszycie moja wina,moja wina.
Cytować
+16 #4 dociekliwy 2012-02-02 13:02
Burmistrz cały czas jest zapatrzony w siebie i ciągle żyje w przeświadczeniu że wszystko wie najlepiej, a tu masz babo placek. Stało się. Nie pierwszy to raz kiedy trzeba posypać głowę popiołem i wyznać; moja wina, moja wina....
Cytować
+20 #3 arbuz 2012-01-31 22:33
Niestety taka to prawda o ,,naszym czy też waszym,, burmistrzu . Zawsze był i jest do dzisiaj śliski jak węgorz . Modelowy przykład platformianej nomenklatury . Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek bo nie wiadomo kto jutro będzie karty rozdawał .
Tylko Pasłęczan żal...
Cytować
+17 #2 antoni 2012-01-31 22:28
... i to są właśnie podstawowe pytania na jakie powinna odpowiedzieć firma W.!!!
Cytować
+9 #1 E. 2012-01-31 17:56
:lol:
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież