Czarne dymy nad stadionem miejskim w Pasłęku z aferą klonową w tle

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3835 odsłon.

Na stadionie miejskim w Pasłęku trwają intensywne roboty i to na wielu odcinkach. Nie tak dawno, w pewne piątkowe popołudnie brak wody wzmógł  zainteresownie mieszkańców tą inwestycją, bowiem trwały prace wodociągowe przy ul. Kraszewskiego. Posypało się parę k... i h..., ale jakoś przeżyliśmy.

Ale to dopiero początek zaskakujących niespodzianek.

W kolejnym dniu okoliczni mieszkańcy przeżyli nie lada wibracje. Maszyny wibrujące ubijały grunt po wodociągowo-kanalizacyjnych przekopach. Okoliczne budynki "tańczyły" jak podczas trzęsienia ziemi. To też mieszkańcy -przeżyli.

Po zamglonych dniach intensywnych prac firmy "Kaszub" można dziś zobaczyć, zniszczoną urokliwą aleję klonową, która prowadziła od bramy od strony ul. Sprzymierzonych. Pozostały z niej jedynie dwa okazy rzadkiego u nas klonu srebrzystego. Firma wyraźnie "poszła na skróty" i zniszczyła drzewa, a gdzie byli nasi burmistrz, dyrektor  MOSiR i urzędnicy. Proszę się tylko nie zasłaniać, że one w czymkolwiek przeszkadzały.

I tu przypomiałem sobie nasze niedawne spotkanie z burmistrzem Śniecikowskim i rozmowę klubu sympatyków PIS, którzy zbierali podpisy w celu budowy parkingu przy pl. Grunwaldzkim, gdzie burmistrz stale używał argumentu, że przecież nie da się jego powiększyć, bo rośnie kilka drzew. A tu proszę zrywka drzew w biały dzień. I nic. Jest OK.

W minioną środę i czwartek "ekologiczna" firma "Kaszub" spalała na zaoranej płycie boiska jakieś chemiczne resztki, a czarny toksyczny dym unosił się nad okolicą. Oczywiście obok stał kontener na śmieci pełny po brzegi. Ale co tam, niech  się ludziska trują toksycznym dymem.

Jak to u nas, po pasłęcku. Nawet umieszczona od strony ul. Kraszewskiego tablica informacyjna na budowie jest, bo jest, ale niewiele można się z niej dowiedzieć. A już napewno nie dowiemy się z niej: kto jest kierownikiem budowy i kto sprawuje nadzór. Każdą rzecz trzeba tu ukryć. Pełna konspira.

A gdyby tak zwykły Kowalski, wyciął kilka drzew i rozpalił ognisko, nie takie zwykle  z liści), a  z ...opon. To dopiero byłaby afera. A tu...cisza.  

Později vám si pochopil jsem, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není správné. Takže vy si myslel dříve. Jen nebude muset přemýšlet o tom, kdy se dá učinit.

Komentarze  

+2 #13 Zenon Gajdamowicz 2012-01-04 12:45
Nadmieniam, że w latach 70-tych tymi klonami interesowała się nasza stolica. Te fakt zapewne pamiętają ówczesny administrator i działacze sportowi.Przedstawiciele z Warszawy chcieli pozyskać te drzewa, wykopać z bryłą korzeniową przetransportować i posadzić gdzieś na terenie Warszawy. Nasze władze administracyjne i partyjne jak zobaczyły że jest to wartościowe to nie wyraziły zgody.Za nowych czasów ktoś drastycznie i ni fachowo przyciął korony, byłem w obawie, że nie odbiją i nie wrócą do dawnej świetności ale jakoś się zregenerowały. Obecne zniszczenie w w sposób wykopanie i spalenie to wielka szkoda. Kto podjął i na jakiej podstawie tą decyzję,jakie miał kwalifikacje? Było ich tam około 10 sztuk. Trzeba wyciągnąć konsekwencje za to zniszczenie.Jest więcej podobnych przykładów takiego marnotrawstwa np na skarpie zamkowej. Czas ukrócić bezkarność za takie czyny. Uważam że znów trzeba stworzyć Komitet Obrony Przyrody KOP i wystąpić do odpowiednich władz.
Cytować
+2 #12 Zenon Gajdamowicz 2012-01-04 11:51
Od wielu lat protestuję przeciwko niszczeniu wartościowych drzewostanów w Pasłęku. Są bezmyślnie niszczone przez administratorów z przyzwoleniem Władzy miejskiej. Ubolewam nad faktami niszczenia dziedzictwa kulturowego, które coraz częściej zdarzają się na naszym terenie.Posiadam udokumentowane przykłady moich interwencji do Burmistrza oraz instytucji w województwie powołanych do tych spraw. Po tych interwencjach niszczenie jak by zostało wyhamowane. Obecnie zaobserwowałem powrót do tego niszczycielskiego procederu. Jak zwykle to się dzieje za pośrednictwem J.P, którego uważam jako największego kata przyrody. W dniu 11 listopada 2011 r.zbulwersowała mnie barbarzyńska likwidacja szlachetnych około 8o letnich klonów kulistych /Acer platanoides Globosum / na stadionie miejskim w Pasłęku.Były to unikaty rzadko powtarzające w terenie. Za PRl-u nie były dostępne w szkółkach krajowych. Były one między innym drzewostanem symbolem kultury ogrodniczej byłych mieszkańców. :P
Cytować
+2 #11 makabi 2011-11-30 18:30
Cytuję polonista:
Masz rację. Przecinek lub kropka wskazane. Mea culpa.



A przeprosiny dla pana Krzysztofa to już nie Twoja kulpa ?
Cytować
+4 #10 polonista 2011-11-30 07:12
Masz rację. Przecinek lub kropka wskazane. Mea culpa.
Cytować
+5 #9 POPAPRANIEC 2011-11-29 12:11
Polonista to pitekantropus. Ja jestem chyba z opozycji, ale dopiero teraz rzucam obelgi. I nie z powodu pieniactwa, ale dlatego, że uraża mnie primitywizm postrzegania opozycji. Wprawdzie nie piszę "wuj" przez h, tylko ch, ale niedługo zwyczaj językowy pisania przez h pewnie przeważy. Pan Krzysztof napisał jeszcze "na pewno" łącznie, na co powinieneś zwrócić uwagę jako polonista, ale z Ciebie to zapewne przede wszystkim bardziej pieniacz, mniej polonista. O przecinku w Twoim wpisie przed "a w naszym grajdołku" nie wspomnę. Każdy się może pomylić.
Cytować
+7 #8 dociekliwy 2011-11-24 14:08
Faktycznie. Te zdjęcia mówią same za siebie. wstyd!!!!
Cytować
-4 #7 polonista 2011-11-23 21:06
A teraz jeszcze obelgi. Brawo. Jesteście siebie warci.
Cytować
+9 #6 fizyk - ryzyk 2011-11-23 20:32
,,polonista"]Popularność mojego poprzedniego komentarza świadczy o tym, że jesteście siebie warci (tzn. rządzący i opozycja). Nie polemizowałem z merytoryczną zawartością wpisu, zwróciłem tylko uwagę na błąd ortograficzny :P . Na świecie jest różnie: liberałowie kontra konserwatyści, demokraci kontra liberałowie a w naszym grajdołku to chyba "ciepłostołkowcy" kontra "pieniacze".
dodaj gościu Siebie jako oddzielną kategorię - tzn doopka .
Co do treści wpisu na blogu Pana Krzysztofa , wspomniane dymy na stadionie to fakt , który mam udokumentowany wyraźnymi zdjęciami .
Cytować
-7 #5 polonista 2011-11-23 08:04
Popularność mojego poprzedniego komentarza świadczy o tym, że jesteście siebie warci (tzn. rządzący i opozycja). Nie polemizowałem z merytoryczną zawartością wpisu, zwróciłem tylko uwagę na błąd ortograficzny :P . Na świecie jest różnie: liberałowie kontra konserwatyści, demokraci kontra liberałowie a w naszym grajdołku to chyba "ciepłostołkowcy" kontra "pieniacze".
Cytować
+10 #4 Ewa 2011-11-22 17:37
Z imienia i nazwiska to kontrolują ale nie to co trzeba...
Cytować
+13 #3 Antoni 2011-11-21 23:08
...nadal uważam,że miasto nie kontroluje zakontraktowanych inwestycji, brak nadzoru powoduje właśnie takie rzeczy, a potem miasto dorabia ideologię do tego co się stało,że tak miało być...:) nadzorować w imieniu miasta powinien ktoś z imienia i nazwiska - proste!
Cytować
-16 #2 polonista 2011-11-20 18:07
Twórco bloga. W języku rynsztoka ortografia również obowiązuje: ch.... a nie h.... (no chyba, że w trzecim zdaniu chodziło o K...awę i H...erbatę, które zamiast być zalane, z braku wody, się posypały).
Cytować
+21 #1 kibic 2011-11-20 18:00
To jeszcze nic po oddaniu inwestycji okaże sie ze stadion nie ma wyoposażenia bo nasz burmistrz nakazał dla żołnierzyka z Mosiru ciąć wydatki okolo 40 tys zł
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież