Kto zawinił w sprawie stadionu miejskiego w Pasłęku, kto zarobił, a kto stracił?

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 3891 odsłon.

Upłynęło trochę czasu, odkąd wielokrotnie publicznie pytałem i składałem interpelację w sprawie zaniechanej w 2010r. przebudowy trybun stadionu miejskiego w Pasłęku. Najwyższa też pora, by wywiązać się z danej internautom i czytelnikom obietnicy i przedstawić; co udało mi się ustalić.

Do przetargu pn. „Przebudowa stadionu miejskiego – etap II" przystąpiło trzech oferentów. Najdroższa oferta wynosiła 616.671,04 zł., natomiast najtańsza 413.580,00 zł. Wybrana została najtańsza oferta.

W dniu 12.08.2010r. została podpisana umowa z Przedsiębiorstwem Wielobranżowym ELPOL Sp. z o. o. z siedzibą w Złotoryi na wykonanie tego zadania. Wysokość kontraktu wynosiła 413.580,00 zł brutto, a termin zakończenia został ustalony na dzień 25 stycznia 2011r. Zakres robót obejmował przebudowę trybun żelbetowych dla gości. W wyniku realizacji zadania miało powstać 471 miejsc siedzących, ogrodzenie oddzielające trybuny od głównej płyty boiska o długości 132 m, ogrodzenie całego terenu o długości 910 mb z siatki. Wykonane miały zostać ciągi piesze z kostki brukowej betonowej, jak również miała być zakupiona i zamontowana kasa biletowa.

No właśnie. To wszystko miało być, ale..... nie powstało. A dlaczego? O tym w dalszej części artykułu.

Firma nie kwapiła się do realizacji zadania. Dopiero na przełomie września i października 2010r. przystąpiła do pierwszych prac. Już wtedy było wiadomo, że zadanie nie zostanie wykonane w terminie. Urząd nie reagował. Zbliżały się wybory samorządowe, a temat był drażliwy. Sprawę pozostawiono dalszemu rozwojowi wypadków. 15 listopada 2010r. wykonawca wystawił pierwszą fakturę za wykonane roboty rozbiórkowe na 75.640zł. Urząd uznał tę kwotę jako rażąco wysoką i zażądał kosztorysu powykonawczego.

A zatem nieprawdą jest stwierdzenie zawarte w Uchwale z dnia 29 grudnia 2010r. w sprawie wydatków budżetowych, których niezrealizowane planowane kwoty nie wygasają z upływem 2010r. W załączniku do Uchwały pod poz. 14 czytamy:.. Przebudowa trybun na stadionie miejskim w Pasłęku. Wymieniona kwota przeznaczona zostanie na zapłacenie faktur za prowadzone roboty budowlane oraz nadzór inwestorski. Umowa na roboty budowlane została podpisana 12.08.2010r. z Firmą PW "ELPOL" Sp. z o.o. w Złotoryi z terminem wykonania do 25.01.2011r. Wykonawca nie zafakturował prac przeprowadzonych w roku 2010, w związku z tym wymieniona kwota zostanie przeznaczona na zapłacenie faktur za roboty budowlane oraz nadzór inwestorski.

Już wtedy faktura była wystawiona, a burmistrz Śniecikowski i jego urzędnicy ukryli ten fakt przed Radą.

Firma „Elpol" nie podejmowała korespondencji poleconej z Urzędu i nie złożyła w zakreślonym terminie brakujących dokumentów, a w dniu 15 grudnia 2010r. wezwała Urząd Miejski w Pasłęku do zapłaty kwoty 75.640zł wraz z należnymi odsetkami.

Urząd odmówił zapłaty żądanej kwoty, co spowodowało wypowiedzenie w dniu 29 grudnia 2010r. przez wykonawcę umowy.

Przy okazji Urząd dowiedział się, że firma „Elpol" nie istnieje, albowiem w dniu 9 listopada 2010r. zmieniła nazwę na „Dom Dobrowolski" Sp. z o.o. z siedzibą w Bolęcinie.

Gmina po wypowiedzeniu umowy wezwała firmę do zapłaty kary umownej w wysokości 15% wynagrodzenia umownego tj. 62.037zł i komisyjnego odbioru robót wyznaczonego na dzień 15 luty 2011r. Gdy okazało się, że gwarantem należytego wykonania zadania było Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, skierowano informację o zaistniałej sytuacji również do gwaranta.

W dniu 15 lutego 2011r. został sporządzony przez komisję odbiorową protokół odbioru wykonanych robót do dnia 31 stycznia 2011r. W odbiorze nie uczestniczyli przedstawiciele wykonawcy. Wykonane prace oszacowano ostatecznie na 22.495,22zł brutto.

Z kolei w dniu 18 lutego 2011r. Gmina wystąpiła do Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych jako gwaranta kontraktu o zapłatę kwoty 41.358,00zł . TUW pismem z dnia 29 marca odmówił wypłaty odszkodowania.

Jednocześnie wykonawca wniósł sprawę do Sądu Rejonowego w Elblągu o zapłatę. W dniu 11 kwietnia 2011r. firma zawarła ugodę z Gminą Pasłęk ograniczając swoje roszczenia do kwoty 22.495,52zł, która to kwota po uprawomocnieniu się ugody została wykonawcy wypłacona w całości.

W dniu 1 czerwca 2011r. zostało wysłane ostateczne wezwanie do zapłaty do Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych. Jednak gwarant w dniu 15 czerwca 2011r. stanowczo odmówił wypłacenia żądanej kwoty.

Analiza dokumentów wskazuje również na niespójność roszczenia od gwaranta. Gmina powinna żądać zapłaty 62.037 zł, czyli 15% umownego wynagrodzenia (413.580zł) zgodnie z par. 1 pkt.7 umowy. Roszczenie wysuwane przez Gminę wobec ubezpieczyciela w ostatecznej wersji wynosi 41.358zł, albowiem wynika z zawartej polisy pomiędzy TUW, a wykonawcą. Czyżby nikt z odpowiedzialnych urzędników Urzędu Miejskiego w Pasłęku nie sprawdził tej polisy i jej spójności z kontraktem. Jeżeli tak jest istotnie, to błąd. Poważny błąd. Byłaby to potencjalnie  strata dokładnie 20.679zł.

Ale nie do końca jest jasne: czy odzyskamy cokolwiek.

Od kilku miesięcy trwają „mozolne" prace prawników urzędu nad konstrukcją pozwu wobec Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych o wypłatę odszkodowania. Niestety, wszystko na to wskazuje, że na efekty przyjdzie nam jeszcze poczekać, o ile w ogóle się ich doczekamy, albowiem nie ma wciąż jednoznacznej opinii o celowości i stuprocentowanej skuteczności takiego powództwa.

Oby nie okazało się tak, jak w przypadku sporu z wykonawcą o nieterminowe wykonanie ul. Partyzantów w Pasłęku, gdzie prawnicy Urzędu nie poradzili sobie w umowie z definicją zakończenia prac inwestycyjnych i Gmina przegrała spór sądowy już w I instancji.  

 I jeszcze jedno. W budżecie 2010 r. zaplanowano na ten cel 465 tys. zł. z terminem wykorzystania 30.06.2010r. Procedury przetargowe przeciągały się. Wykonawca zwlekał z podjęciem prac. W końcu nie udało się wykonać zadania w ogóle. Burmistrz swój cel wyborczy osiągnął. A już 11 lutego 2011r. wprowadził przy pomocy swoich radnych „Pasłęczanie" inwestycję pod nazwą „Budowa bieżni na stadionie miejskim" za 2 miliony złotych + ponad 400 tyś. zł z rezerwy na trybuny. W lipcu tego roku radni Pasłęczanie dorzucili jeszcze milion do tej inwestycji, albowiem okazało się koszt realizacji jest jeszcze wyższy.

Temat potężnej i kosztownej inwestycji na stadionie w postaci lekkoatletycznego zaplecza jest dla wielu Pasłęczan wydatkiem nieracjonalnym w sytuacji tak wielu niezaspokojonych potrzeb w zakresie inwestycji infrastrukturalnych mieszkańców miasta i gminy (dróg, ulic, chodników, wodociągów i kanalizacji).

Zapytany przeze mnie na jednej z sesji były i obecny dyrektor MOSiR, czy wie jakie będą koszty utrzymania obiektu i jak może być wykorzystany odpowiedział: że jeżeli chodzi o koszty to nie jest zorientowany, ale jeżeli chodzi o dochody to wynajęcie takiego obiektu na zawody o randze regionalnej to 1000 zł na dzień zawodów. Jeden turniej dwudniowy to 2000zł.

A zatem rachunek ekonomiczny jest okrutny. Trzeba ponad tysiąclecia, by obiekt się „zwrócił", przy założeniu, że nie poniesie się ani złotówki na jego utrzymanie.

Oby nie zarósł przysłowiowym mchem i porostem jak korty tenisowe, które miały kusić nawet elblążan i miały być na nich rozgrywane niejedne zawody. A jak jest - wszyscy wiemy.

Později vy si uvědomil, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není přímo. Takže vás si myslel než. Jen nebude muset přemýšlet o tom, kdy se dá dělat.

Komentarze  

+3 #4 wyborca 2011-10-10 06:04
Czas najwyższy rozliczyć towarzysza Wiesława!
Cytować
+2 #3 pracownica 2011-10-09 16:05
a czemu to po trzech miesiącach od podpisania umowy firma nie weszła na plac budowy na modernizacje oczyszczalni ,największy przetarg i do tego stracimy pieniądze z urzędu marszałkowskiego , a może znów dzięki profesjonalizmowi ludzi burmistrza trafiła się firma krzak
Cytować
+4 #2 orzeł 2011-10-03 18:29
a orlik przy sp2 podobno prace ruszyły z podwójnym animuszem czyżby odbiór przed wyborami ....
Cytować
+3 #1 Antoni 2011-10-02 22:20
...no właśnie to są tacy biznesmeni, co budują za miliony, a żaden nie ma wiedzy aby przeanalizować kosztów utrzymania i co najważniejsze ilu ludzi potem będzie z tego korzystało. Za takie niedopatrzenia powinno się odpowiedzialnych z pracy wyrzucać!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież