Konkurs na stanowisko Dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pasłęku to wielka fikcja?!

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 52882 odsłon.

Tak, jak to z góry przewidywano, ogłoszony przez burmistrza Śniecikowskiego konkurs na stanowisko Dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pasłęku wydaje się być rozstrzygnięty, zanim jeszcze został ogłoszony. Tak bulwersujący wniosek wypływa z faktu, iż dalej na ten urząd bez skrupułów pcha się były dyrektor MOSiR – dziś wcześniejszy emeryt Jerzy Przedpełski, a burmistrz Śniecikowski jeszcze toruje mu drogę.

Wydawało się ujawnione zajście z chamskim zachowaniem p. Jerzego Przedpełskiego w Parku Ekologicznym, połączone ze skargą na jego zachowanie do burmistrza Śniecikowskiego i zawiadomieniem pokrzywdzonego złożone w Prokuraturze Rejonowej sprawią, że kandydatura p. Przedpełskiego na ponowne objęcie stanowiska dyrektora MOSiR zostanie utrącona, gdyż kandydat powinien mieć nieposzlakowaną opinię.

Niestety, nic bardziej mylnego. Nasz już były dyrektor MOSiR zawłaszczył sobie prawo do piastowania tej funkcji dożywotnio i po zainkasowaniu blisko 30-tysięcznej odprawy + pensja + ekwiwalent za urlop (był do końca!) zamierza dalej rządzić, czyli robić wrażenie „męża opatrznościowego" naszego pasłęckiego sportu i rekreacji.

Te ostatnie zajścia to nie incydent, ale chyba „standard" zachowania p. byłego dyrektora, którego słownictwo i zachowanie wybiega daleko poza utarte zasady prawidłowego współżycia społecznego, że o kodeksie etyki urzędnika nie wspomnę. W przeszłości do burmistrza trafiały skargi innych obywateli, ale ten je bagatelizował i usprawiedliwiał (zresztą nieudolnie, jak tę ostatnią) podległego mu dyrektora.

Za kuriozalne w procesie rekrutacji należy uznać zapisy w ogłoszeniu o nabór na kierownicze stanowisko, że zaświadczenia, świadectwa muszą być potwierdzone za zgodność z oryginałem wyłącznie przez pracownika Urzędu Miejskiego w Pasłęku. Stworzono zatem pozory „otwartego" konkursu, gdzie potencjalny kandydat (choćby najlepszy) z dalszych zakątków kraju np. spod Krakowa musiałby się tłuc, by dotrzeć do Pasłęka i potwierdzić za zgodność swoje dokumenty. To wszystko po to, by zniechęcić potencjalnych kandydatów.

Boleśnie przekonał się o tym jeden z potencjalnie dobrych kandydatów na stanowisko dyrektora p. Czesław Stando, który został zdyskwalifikowany. Dlaczego? Oto wypowiedź samego zainteresowanego.

- Panie Czesławie, czy złożone osobiście przez Pana dokumenty spełniały wymagania zawarte w ofercie?

- Oczywiście. Składając dokumenty w kancelarii urzędu pok. Nr 7 zapytałem; czy będą one weryfikowane, na co otrzymałem odpowiedź negatywną. Kazano mi zakleić kopertę, co uczyniłem w obecności sekretarki i złożyłem dokumenty w liczbie 29 stron o godz. 13.25 (16.08.2011r).  

- Kto, Pana zdaniem ponosi odpowiedzialność za odrzucenie Pańskiej oferty?

- Uważam, że pełną odpowiedzialność ponosi osoba przyjmująca dokumenty. Tego samego dnia byłem również w pokoju nr 4 (zgodnie z regulaminem konkursu) z informacją, że chcę złożyć dokumenty. Jednak nikt z pracowników nie zapytał mnie; czy dokumenty moje zostały zweryfikowane. Dodam, że w trakcie składania dokumentów posiadałem wszystkie oryginały przy sobie, a załączone do oferty świadectwa pracy zostały potwierdzone za zgodność z oryginałem przez naczelnika wydziału ZUS w Elblągu.

- W Pana opinii, dlaczego odrzucono Pana ofertę? Może był Pan w jakimś zakresie niewygodny?

- Na pewno teraz jestem niewygodny. To jest celowe działanie ze strony pracowników urzędu, by nie dopuścić do udziału w konkursie kandydata groźnego dla J. Przedpełskiego. Już wtedy usłyszałem od jednego z pracowników urzędu, że z tego będzie afera. Zresztą do czasu złożenia przeze mnie oferty była tylko jedna oferta - p. Przedpełskiego, a termin zgłoszeń upływał za 25minut. A ten trzeci kandydat to ponoć zgłosił się 5 minut przed zamknięciem i podejrzewam, że to nie jest przypadek. Robi po prostu za konkursowe„tło". Szkoda.

- A będzie ta afera?

- Po pierwsze w dniu 18 sierpnia złożyłem protest do burmistrza Śniecikowskiego i czekam na jego rozpatrzenie. Po drugie,..... może potem.

- Liczy Pan na pozytywne rozpatrzenie.

- Oczywiście.

- Jak tu sobie rozmawiamy, tak pozwoliłem sobie zapoznać się z Pana aplikacją konkursową. Ma Pan wyższe wykształcenie wojskowe. Pracował Pan długie w administracji państwowej, prowadził Pan własny biznes, zajmował Pan kierownicze samodzielne stanowiska w wielu firmach. Mamy tu nawet referencje z Irlandii. Przez blisko 5 lat był Pan prezesem klubu „Stomil Olsztyn". Organizował Pan imprezy Coca-Cola Cup, prezesował Pan Okręgowemu Związkowi Koszykówki w Elblągu. To wygląda naprawdę imponująco. Odnoszę wrażenie, że Pana oferta zaskoczyła i „oszołomiła" komisję, która nie przygotowała się na rozmowy z takim kandydatem i ofertę z przyczyn formalnych odrzuciła.

- Dziękuję, że tak pozytywnie odbiera Pan moją osobę i zgadzam się, że moja osoba może stanowić poważny „kłopot". Myślę, że całe moje życie zawodowe świadczy o tym, że wciąż poszukuję wyzwań i chciałbym je móc realizować.  

- Analizując Pana list motywacyjny nabrałem przekonania, że sport i rekreacja są Pana pasją. Widać, że chciałby Pan tchnąć nowego ducha w pasłęcki stadion. Ale zauważył Pan również to, na co zwracaliśmy uwagę my radni, że korty na stadionie są jedną wielką fuszerką.

- Jak burmistrz może urządzać turniej tenisowy na kortach prywatnych (np. Drulity) i wręczać puchary, gdy sam posiada korty. Te korty to marnotrawstwo naszych pieniędzy, za to powinny „polecieć" głowy.

- Czy ma Pan kogoś konkretnego na myśli?

- Oczywiście.

- Czy myśli Pan o zawiadomieniu prokuratury?

- Rozważam taką ewentualność.

- Ale wróćmy jeszcze do programu i rozwoju MOSiR w Pasłęku, chciałby Pan zarabiać na sporcie. Pomysł nienowy i w dodatku trudny do realizacji. Czy jest Pan zorientowany jakie przychody generuje stadion i czy zna Pan bilans MOSiR?

- Tak znam bilans MOSiR. Jako jedyny z kandydatów poprosiłem o dane. Oczywiście był z tym problem. Musiałem podpisać dokumenty, że to dla własnej informacji. Gdy wszedłem do MOSIR-u powiedziałem zwyczajowe „dzień dobry". Wszyscy mi odpowiedzieli z wyjątkiem p. Przedpełskiego, który już przebywając na emeryturze siedział przy służbowym komputerze i coś tam pisał, czy przeglądał.

- Czy Panowie się znacie? Przyjaźnicie?

- Tak, znamy się, ale nie przyjaźnimy.

- A zatem poznał Pan bilans, bo przypominam sobie ostatnią sesję budżetową, p. Przedpełski zapytany przeze mnie: czy wie, jakie ma roczne dochody ze stadionu, nie potrafił udzielić odpowiedzi. Wówczas mu podpowiedziałem, że niewiele ponad 600 zł.

- Tak, ten poziom jest żenująco niski, dlatego trzeba zrobić wszystko by go zwiększyć. Mam pewne doświadczenia i propozycje i gdybym miał szansę, to wierzę, że mógłbym osiągnąć radykalny wzrost dochodów.

- No tak, wszystko to brzmi pięknie, ale używając języka sportowego odpadł Pan w przedbiegach. I co teraz?

- Teraz czekam na odpowiedź burmistrza. Mam nadzieję, że okaże się człowiekiem odważnym i wyzwoli się spod wpływu bardzo złych doradców.

- A jeżeli stchórzy ?

- No cóż, wypije „piwo", którego sam nawarzył. Cokolwiek miałoby to znaczyć...

 Wywiad autoryzowany

 

Později vás si uvědomil, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není pravý. Takže jste si myslel předtím. Jen vůle muset myslet o tom, kdy se dá udělat.

Komentarze  

+1 #21 absolutnie! 2018-06-09 05:11
Cytuję Zdegustowany:
W Urzędzie Miasta pracuje 22 emerytów. Dyrektor MOSIR emeryt. Pytam : czy w pasłęku nie ma ludzi młodych do pracy ? Z tego wynika, że Pasłek nie jest dla młodych tylko dla emerutów i dlatego taka to gmina-psina-pasłęcina. Najważniejsze, że burmistrz Pasłęka uważa, iż na kandytata dyrektora MOSIR nie ma lepszego nad Przedpełskiego.


Bo jesli odejdą emeryci kto zagłosuje na burmistrza w nastepnych wyborach???
Cytować
+1 #20 absolutnie! 2018-06-09 05:10
Zapytajcie pania Jankowską jak burmistrz ukrył przed nią przetarg na budkę z lodami na Placu 1000-Lecia! Sprawa rozegrała się szybko między burmistrzem a panią Koroblewską. Tak wlaśnie dzieje się w naszym mieście!
Cytować
0 #19 absolutnie! 2018-06-09 05:05
Kto będzie robił zdjęcia burmistrzowi jak Przedpełski nie bedzie dalej przydupasem?Przecież obaj tańczą do tej samej muzyki.Przedpełski zna jego machlojki.Obaj siebie warci.
Cytować
+1 #18 Korwin Ślepowron 2011-09-30 18:43
Pasłęk jest przesiąknięty do szpiku kości PRLem. Postkomuna rządzi naszym miastem. Ale sami tego chcieliście wybierając ich w dupokratycznych wyborach.
Cytować
0 #17 Do Długiej 2011-09-13 08:53
A czy Ty przyjąłbyś do pracy chama, furiata, socjopatę tylko dlatego, że go znasz i jesteś cienki bolek?
Cytować
+1 #16 Długa 2011-09-12 20:46
Czytam pierwszy raz i czuję się zażenowany. Mam takie niemiłe wrażenie, że z kafką to tak jak ze sprzedażą ziemi pod markety. Ponadto jak się cytuje artykuły... Jako mieszkaniec to tak naprawdę nie widzę Pana działalności dla miasta i mam na myśli Pana okręg Długą i inne ulice, na pismo też z tego co wiem nie raczył Pan odpowiedzieć i myślę sobie, że ten blog to tylko pokazówka dla walki o fotel a nie dla budowy, co nie oznacza, że popieram burmistrza, bo głosowałem na Pana 2 razy. Ale nie widzę Pana z ludźmi...
Cytować
0 #15 co P. Kopanski zrobi 2011-09-07 07:45
Nic!
Panie Kopanski! Mysle, ze kazde Panskie "wystapienie" jest "wada na mlyn" Pana Burmistrza i zosteje mistrzowsko wykorzystane przeciwko Panu.
Niestety ale sam Pan daje do tego powody.
Jest Pan taki Jarkaczem w skali mikro.
Co wystapienie publiczne to zgrzyt.
Np. w tym wpisie /niby-wywiadzie/ P. Stando w"wali" w swojego ewentualnego pracodawcy.
Przyjalby Pan do swojej firmy pracownika, ktory na "Dzien Dobry" jest do Pana krytyczny?
Pracownicy zatrudniani w gminie sa pracownikamu Burmistrza i to On decyduje z kim chce pracowac.
Tylko Jego mozemy rozliczyc.
Odnosze wrazenie, ze im bardziej staje sie Pan glosny tym bardzie przeciwskuteczny.
Cytować
0 #14 Ewa Kulon 2011-09-02 11:58
Dziękuję Panu za zainteresowanie moją sprawą (meldunek)
Cieszę się że są osoby takie jak Pan którym zleży na tym aby obywatel nie został sam.
W takim układzie jaki istnieje obecnie,mam bardzo małe szanse aby móc dojść do sprawiedliwości.
Ewa Kulon :]
Cytować
+6 #13 pasłęczanin 2011-09-01 10:39
Jestem zawiedziony i zbulwersowany zachowaniem burmistrza jak można tak manipulować nami,którzy jego wybierali, a on pokazał nam nawet coś więcej niz figę
Cytować
-1 #12 Kop Pański 2011-09-01 09:24
Gratulacje dla Pana J. Przedpełskiego !
Cytować
+4 #11 Iga 2011-09-01 05:51
Panaie Krzysztofie prosze się nie przejmować oni tylko Pana oczerniają, wypisują bzdury na Pana osobę. Informuje Pan nas dalej o poczynaniach naszych władz. Coraz więcej ludzi czyta Pana blog, a oni pękaja z zazdrości.
Dziękujemy Panu i prosimy o więcej.
Cytować
-3 #10 Krzysztof Kopański 2011-08-31 14:58
Art. 212.
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Z pozdrowieniami dla "Kafki"
Krzysztof Kopański
Cytować
+5 #9 Krzysztof Kopański 2011-08-31 14:57
Na swoim blogu dopuszczam krytykę swojej osoby i nie zdarzyło mi się jeszcze usunąć jakiegokolwiek komentarza tego typu. I choć blog jest swobodną formą wypowiedzi i opinii, każdy napisany przeze mnie post jest przemyślony i co najważniejsze oparty na faktach i dokumentach. Natomiast widzę,że jak komuś (tak jak "Kafce") brakuje argumentów i drażni go prawda, to stara się mnie oczernić w oczach lokalnej społeczności. Ale nikt w sieci nie jest do końca anonimowy, toteż zacytuję stosowny artykuł art.212 z kodeksu karnego;
Cytować
-5 #8 Kafka 2011-08-31 12:20
To się nazywa manipulacja - czyli to ich wina, że ja czegoś nie dopełniłem. Wspaniale - teraz zawsze będę tak robić będę wysyłać dokumenty na konkursy i winić ICH za to, że mnie nie przypilnowali. Oj taka ze mnie sierotka i biedotka, że nawet nie wiem jakie dokumenty złożyć, ktoś musi mnie za rączkę przypilnować. To może taka sierotka niech się na dyrektora nie pcha?
Pozdrawiam!
PS: co do tego co Pan Kopański zrobił dla lokalnej społeczności. Może niech się Pan pochwali jak skasował Pan kilkset złotych starszą Panią za pomoc w napisaniu wniosku, hmm? Chciwość ludzka nie ma granic...smutne to strasznie. Mam nadzieję, że się Pan jeszcze opamięta.
Cytować
+2 #7 ja 2011-08-31 04:23
Jeden wielki cyrk,ale wstyd!Kto pracuje w naszym urzędzie jak nie potrafi zweryfikować dokumentów?
Cytować
+7 #6 J.P. 2011-08-30 06:48
No i co Panie Kopański zrobił w tej sprawie bo tak widze że nic.Tu cytuje Pana słowa "Moim celem pracy w Radzie Miejskiej jest działanie na rzecz lokalnej społeczności, by władze czyniły to, co do nich należy tj. uczciwie zarządzały miastem i gminą, by wszelkie jej działania były korzystne dla nas i transparentne, by wszystkim nam żyło się lepiej."
Cytować
+3 #5 pasłęczanin 2011-08-26 11:36
Ale kompromitacja. Chodziły ponoć delegacje, aby Śniecikowski nie wybierał Przedpełskiego, a ten dalej go wybiera. Obciach na całego. Wstyd, wielki wstyd!!!
Cytować
+4 #4 antoni 2011-08-25 12:52
co do konkursu to wymagania są bardzo zawyżone i proponuje poprosić o opinię specjalistę od rekrutacji, tych wymogów nawet faworyt nie spełnia! Co do akcji z Panem Czesławem, to jest to żenada, urzędnicy powinni zweryfikować wszystko , a w razie czego go zawiadomić,że czegoś brak- to urzędowi powinno zależeć na najlepszym kandydacie ! Ściągnijcie w razie czego TV a burmistrz niech uzasadnia i się tłumaczy, także z bandy emerytów w urzędzie!
Cytować
+6 #3 Zdegustowany 2011-08-25 10:52
W Urzędzie Miasta pracuje 22 emerytów. Dyrektor MOSIR emeryt. Pytam : czy w pasłęku nie ma ludzi młodych do pracy ? Z tego wynika, że Pasłek nie jest dla młodych tylko dla emerutów i dlatego taka to gmina-psina-pasłęcina. Najważniejsze, że burmistrz Pasłęka uważa, iż na kandytata dyrektora MOSIR nie ma lepszego nad Przedpełskiego.
Cytować
+5 #2 Koziołek Matołek 2011-08-25 07:08
:lol: No to teraz wyraźnie widać jak działają nasi "najważniejsi" urzędnicy gminni. Jest to cała grupa wzajemnego wsparcia, która kurczowo się siebie nawzajem trzyma jak bluszcz. Dlaczego obywatele tego nie chcą zobaczyć? Chyba ludziom ogólnie pasuje taka sytuacja.
Cytować
+3 #1 kibic 2011-08-24 20:35
Teraz dopiero "zamkowe" urzędasy robią w pory i dumają co by zrobić z tym pasztetem. Bo faktycznie utrącili kandydaturę faceta celowo, Był za mocny. Ale cieniasy!!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież